prawdziwa bieszczadzka przygoda ... na pewno ci co kożystają z takich usłóg o których pisałeś nie zaznali takiego czegoś. Dlamnie przygoda po bieszcadzku jednoznacznie oznacza wysiłek własnych nóg i smak dziczy i wolności. na święto niepodległosci szykuje sie właśnie coś takiego. Będzie trwało 3 dni. Początek to Wołosate. Potem Tarnica - Krzemień - Halicz - Wołowy Garb - Obnoga. Dwa kolejne dni to cały region na wschód od Halicza w dżungli że tak powiem. to dopiero będzie przygoda. szkoda, że tak długo musze czekać :/
Przygoda po bieszczadzku to łażenie poza utartymi szlakami, na swój własny sposób. Wybrudzić się, wyciszyć. Telefony zostawić w chałupie - poczuć smak buszu i tyle.


Odpowiedz z cytatem