A ja znów sprowokuję! Bo jeśli taki jakis jegomość traci młodość na zdobywanie (już mniejsza o wiedzę) ocen, dalej pnie się na jakiś studiach wymagających rycia od rana do nocy, a potem pracuje i śpi jedynie- tak, taki ktoś jak wsiądzie w terenowe autko, i pojedzie kawałek w bok, poza asfalt- to ma przygodę. A ta prawdziwa bieszczadzka.... no to tylko Duszatyńskie hihih

A tak serio, to chyba bym stępił siekiere! I wstyd mi za tych na motorze!