czasem przygoda zaczyna sie bardzo niedaleko za asfaltem czy glowna droga ja dla jednej bieszczadzkiej przygody nie musialam wysiadac z autka jak autko porwal prad oslawy na pierwszym brodzie w duszatynie..ech.. a teraz wylozyli tam plytami ze nisko ciagnace zady nowe samochody przejezdzaja jak przez miasto... i przygody trzeba szukac gdzies dalej..