Gwoli wyjaśnienia
Witam Cię Wojtku. Pisząc że przyjaźnie zagadnąłeś nas na przełęczy chciałem przekazać swoje odczucie.
Mam nadzieję ,że nie gniewasz się za orginalne określenie twego stroju.
Ale ono naprawdę robiło wrażenie niecodzienne.
Tak, to prawda, że Twój samochód stał osobno.
To prawda że wyjaśniłeś mi że jedziesz odn strony Turzańska, a tam nie ma zakazu.
Andrzej pisząc
Znam tego jeepa, bo przejechałem w nim z Wojtkiem wiele kilometrów w Bieszczadach, ale nie wiedziałam, że przybyło mu chromu i skóry oraz, że się rozmnożył.
niestety nie zrozumiał mojej przenośni , więc przetłumaczę wprost :
stojace samochody nie należały do miejscowej ludności która mogłaby przyjechać powiedzmy na grzyby.

p.s. prywatnie przyznam szczerze , że uwielbiam łamać zakazy i przepisy, w szczególności gdy są kretyńskie (patrz zakazy wjazdu na Żebrak)