heheh - Marcowy dobrze rozumuje. ja nigdzie nie pisałem , że miałem na mysli li tylko jedną butelczynę. Ja zacytowałem jeno Wojtka
Upraszczając moją "metaforę" miałem na myśli aby zawsze jedna była pełna, nie liczac już wypitych :D
Uprzedzając ewentualne dywagacje uspokajam, ze abstynentem się nie stałem, nic mi nie wszyto i chęci zawsze są Jeno towarzystwa czasem nie staje Ale takie to już moje szczęście