aby zawsze jedna była pełna, nie liczac już wypitych
Innymi słowy, nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej!.

A tak sobie czytam i czytam, i zauważam, że bardzo często ścierają się poglądy typu "wolno" <> "nie wolno". Trochę to irytujące, no bo niby co? Taki ja czy ktoś inny ma nie pisać co robił, bo to co robił- robić nie wolno (jest odbierane negatywnie)? Dziwne to.

W kwestii zakazów ruchu. Wydaje mi się, że zakaz wjazdu jest raczej "dupochronem" dla firm ubezpieczeniowych niż dla przyrody. Taka np Przełęcz Żebrak. Nie można tam wjechać, a z jednej tylko strony można. Czyli ochrona przyrody nie była tu bodźcem do postawienia znaku. Jeśli natomiast jakiś ktoś będzie regularnie skracał sobie drogę, i śmigał po dziurach, mógłby zepsuć sobie auto- np urwać koło. (we wrześniu spotkałem się z takim przypadkiem w rejonie właśnie Rabego). W takim przypadku ubezpieczyciel mógłby się migać. Tak samo jest na wielu odcinkach dróg. Są zamykane nie ze względu na przyrodę, ale ze względu na ich stan. I żeby nie było.... sprawa chyba nie dotyczy tu turystów, tylko mieszkańców regionu. Niby wszyscy wiedzą, a czasem chyba warto napisać i wyjaśnić.... No chyba że się mylę... to pokornie proszę o sprostowanie....

Na razie Iras chce mieć prysznic w lesie i to jest moje zmartwienie.
Ruszt ok, szpetny ale jest. Ale prysznic? To ma być żart??