Pokaż wyniki od 1 do 10 z 63

Wątek: Ambicja poskromiona

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar deszcz1
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Łódź
    Postów
    86

    Domyślnie Odp: Ambicja poskromiona

    Cd 14 października

    Na pierwszym, znacznym już wzniesieniu Szerokiego Wierchu, skąd doskonale widziałem cel, rozbiłem regularny obóz; rozwaliłem się na trawie, tym razem tak by żadnych krajobrazów nie podziwiać, a więc horyzontalnie, coś tam zjadłem coś wypiłem, ćmiłem papierosa i pozwoliłem by słonko igrało mi po twarzy.Wciąż biłem sie z myślami, czy pójść do Wołosatego przez Krzemień i Halicz, czy też odpuścić i zejść po "zaliczeniu Tarnicy.Ostateczną decyzję odłożyłem, choć plecak wyraźnie sugerował rozwiązanie.
    Na razie leżałem opierając nań głowę i gotów byłem tak usnąć ale sobotnia wycieczka na Tarnicę przy takiej aurze ma widać swoje prawidła, które wykluczają tego rodzaju indywidulistyczne ekscesy.Szeroki Wierch, co i rusz przyjmował na swój grzbiet, to z jednej, to z drugiej strony,rzesze turystów.
    I tak sie jakoś składało, że wszyscy uznawali moją " wieżę z kości słoniowej" za doskonały punkt odnowy biologicznej.Wkrótce odpoczywała nas tam już może z dziesiątka; samowtór, samotrzeć, itd.; istna samotnia.
    To było nawet interesujące;rozmowy jakich byłem mimowolnym świadkiem to bawiły, to irytowały w końcu jednak po prostu męczyły.
    Przyznaję; widok Tarnicy trochę mnie przerażał;podejście na nią zasłaniała mi Tarniczka, a ukształtowanie grzbietów sugerowało, że czekają mnie dwa "siodła' przed i za Tarniczką, charakteru podejść i zejść trudno się było domyśleć ale to co widziałem ujemnie wpływało na moje morale... .
    A cóż dopiero mówić o plecaku; jęknął żałośnie gdy go zarzucałem na grzbiet.Wszystkie wątpliwości rekompensował mi widok Bukowgo Berda i Krzemienia, bardzo malowniczo prezentowały się te, oszańcowane postrzępionymi skałami, wzniesienia, zwłaszcza Krzemień, który wabił w dodatku perspektywą dalszej wędrówki.Pewien niepokój wzbudzały tylko liczne ruchome punkciki.
    Nim dotarłem na Tarnicę zrobiłem jeszcze jeden postój; towarzyszył mi jakis nieobjuczony niczym, prócz poważnie wyglądającego aparatu, turysta.Jak zauważono już na tym forum; o zrobienie fotki, najlepiej prosic właśnie kogos takiego - istnieje spore prawdopodobieństwo, że będzie wiedział, gdzie nacisnąć.Ów turysta nie dość, że pstryknął mi zdjątko to jeszcze wspaniałomyślnie zaoferował, że ulży memu plecakowi o ile w grę weszłoby piwko.Właściwie to chętnie bym na to przystał, cóż kiedy ustrzycki zapas już
    osuszyłem, pzostało nam pkrzepuić sie pogawędką.Pokrzepić..., to nie jest właściwe słowo; nie dość,że zawstydził mnie nieco, informując, że od rana już hasa po Bukowym, Krzemieniu i Tarnicy i zamierza proceder ten kontynuować do zachodu słońca; to jeszcze nastraszył rzekomymi tłumami w Wołosatym i brakiem miejsc noclegowych.Co do pierwszej kwestii; nic nie wyjaśniałem znacząco jeno zerkając na plecak, bezwstydnie zwalając nań całą winę za nasze tempo.Dla porządku dodam,że nie protestował. Przy okazji; ja i ten gość stanowiliśmy świetny przykład, odpowiednio; turystyki kwalifikowanej i wykwalifikowanej.Co do drugiej sprawy; pożegnałem się i pognałem na Tarnicę.

    CDN
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Ostatnio edytowane przez deszcz1 ; 29-10-2006 o 17:38

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Ambicja
    Przez Piskal w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 21-05-2010, 21:53

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •