Pokaż wyniki od 1 do 10 z 63

Wątek: Ambicja poskromiona

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar deszcz1
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Łódź
    Postów
    86

    Domyślnie Odp: Ambicja poskromiona

    18 kwietnia Cd

    Ścieżka biegła ( sami wiecie jak – szlakiem ); Olchowego miałem po prawej, po lewej dość stromy stok…, przed sobą dwa, albo i trzy potężne buczyska, które zwaliły się centralnie w poprzek mojej drogi. Byłem oburzony. Spróbowałem się przedrzeć przez gałęzie korony ( koron) i jakoś mi nie poszło – wszystko śliskie od wilgoci, zresztą nijak się między konarami przecisnąć nie mogłem. Stałem przed tą przeszkodą bezsilny i zły. Wydawałoby się nic prostszego jak pokonać ją choćby i górą; wyznaję nawet nie próbowałem. Nie jestem ani ułomkiem, ani niedojdą ale na nic były moje przymioty ( tu wymienione w formie zaprzeczeń negatywu – dodam, że w liczbie dalekiej od wyczerpania ) – oceniałem sytuację jako beznadziejną; byłem zmęczony, nieco już przemoknięty i objuczony. Nie mogłem tak wiecznie kontemplować swego położenia, trzeba było podjąć decyzję; tak więc, klnąc pod nosem, na czworaka ( no, podpierając się od czasu do czasu rękoma ) począłem wspinać się po stoku grzęznąc w mokrym listowiu. Gdy dotarłem do korzeni pierwszego drzewa, ze wściekłością odkryłem, że … następny rósł powyżej. Znów drapałem ściółkę w poszukiwaniu oparcia, znów pociłem się próbując zachować równowagę gdy nogi się rozjeżdżały, a plecak próbował sprytnie pociągnąć to jedną, to w drugą stronę. Do tyłu nie dałem się pociągnąć – łażąc na czterech kończynach to byłaby nawet dla mnie sztuka nie lada ale podłoże, raz po raz, znajdowało się na tyle blisko mojego nosa bym poczuł woń mokrych liści i ujrzał widmo klęski.
    Dałem radę. W poczuciu tryumfu nawet udokumentowałem zdradzieckie buki ale wyszły tak jakoś niepozornie. Wkrótce otrzymałem nagrodę.
    Nie żebym szczególnie uważnie obserwował podłoże ( z wyjątkiem powyższej sytuacji ); ot zwyczajnie cos plamistego przyciągnęło moja uwagę. Na skraju ścieżki wylegiwała się salamandra. Nie spotkałem wilka, rysia czy żubra, misie przezornie schodzą mi z drogi, czasem jeno pozostawiając odcisk łap; ale ta śliczność wynagradzała mi ten ostentacyjny ostracyzm fauny bieszczadzkiej. Czarno – pomarańczowa mordka wdzięcznie mi pozowała i tylko mej fotograficznej nieudolności i podnieceniu, zawdzięczam taka, a nie inna jakość zdjęć
    Usatysfakcjonowany jako łowca czule pożegnałem „ogniotrwałego” zwierzaka i ruszyłem.
    Wypatrywałem wśród drzew tafli wody; uprzedziła mnie tablica: „Rezerwat…”. Istotnie krajobraz już od dawna mówił co tu się wydarzyło ale jak wiadomo – podróże kształcą ale jeno wykształconych. Próbowałem odnaleźć ślady katastrofy sprzed 100 lat i nawet niby je widziałem ale, że się tak wyrażę; nie stało czasu i chęci na dogłębną analizę.
    Za to, gdy mi się już objawiło dolne jeziorko, byłem autentycznie Zachwycony…, zziajany, zmoczony, zziębnięty i Zachwycony. Oczarowany tonią o, której marzyłem, wpatrywałem się w kikuty sterczące pośród deszczowych kręgów. Wiem, że spotkania to ważny element, nie tylko moich, również naszych peregrynacji po Biesach; spotykałem tam i wcześniej, i wtedy, i potem wspaniałych ludzi ale dobrze jest się spotkać ze sobą, przejrzeć w tafli górskiego jeziorka. Nie żeby można było dojrzeć coś szczególnego, zresztą - może ale w takich chwilach: w lesie, na dnie cienistej doliny, na jasnej polanie, w strugach deszczu, oparach mgły, czy na nagrzanej słońcem skale, pachnącej łące przez chwilę czuje się jak „syn marnotrawny” – przyjęty choć odszedł. Takie tam dyrdymały.
    Byłem w mocno refleksyjnym nastroju. Strawa duchowa, nieco zresztą jałowa, na razie wystarczył; parę łyków wody, bynajmniej nie z jeziorka i kilka dymków nieinwazyjnie wtapiających się w mgłę pokrzepiło mnie na tyle bym mógł brnąć dalej.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Pozdrawiam
    Слава Польщi та Українi!

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Ambicja
    Przez Piskal w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 21-05-2010, 21:53

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •