Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
Reasumując: ścieżka skazana na porażkę, generał nic tu nie pomoże chyba że na górze będą rozdawać darmową pizzę (koniecznie z gomółką). Główny obiekt (pomnik) znajduje się tuż przy drodze - wystarczy wysiąść z auta. Komu jeszcze będzie się chciało leźć na górę - wszak tam nadal istnieje szlak i chętnych brak, czy pare tabliczek (oby) będzie wystarczającym magnesem? Krótko mówiąc - szkoda kasy i zachodu.
Czyli nic nie robic ? A ja dalej twierdzę że trzeba to robić. Tylko że nie powinno to polegac na postawieniu paru tabliczek.Sam pomnik tez za dużo ludzi nie przyciągnie, trzeba jeszcze coś ekstra wymyśleć. Np. o tej inicjatywie dowiedziałem się z TVP Rzeszów, natomiast na stronie gminy Baligród najświeższe "aktualności" są z lipca 2006 r. więc o tym też tam nie ma ani słowa. Same Jabłonki nadają się na miejsce przystanku dla wycieczek czy grup rodzinnych. Promowanie turystyki w Bieszczadach nie powinno polegac na "popularyzowaniu" tego co i tak jest popularne, ale na informowaniu o równie ciekawych rejonach, prawie przez turystów zapomnianych.