Witam ulubiony Panie Michale. Cóż mogę powiedzieć na takie dictum verbum? Niestety, przyznać się do wieku. Byłam, byłam, od 1973 r chodziłam na rajd walterowski. Błądziłam po Walterze, uczyłam się tam gór. To była jedna wielka przygoda. Jesno mnie tylko odrzucało sam Walter.
Dlaczego napisałam, że szlak im Świerczewskiego. Niestety zawsze szlak wolnościowy nazywany był tym imieniem. Musielibyście się zapytać autorów tego pomysłu jak go określać.
Michale tak się składa, że w tym roku obsłużyłam ok 300 grup, ok tysiąc programów imprez przygoowałam więc sądzę, że mam jakieś pojęcie o zainteresowaniu turystów Świerczewskim. W biurach podróży jeszcze pokutuje schematyczny program bieszczadzki duża obwodnica stworzony w latach 60-tych. Tam rzeczywiście jest punkt Jabłonki. Co do tłumów pod pomnikiem moje odczucia są zupełnie inne. Czasami widzę tam grupy tak bym to ujeła.
Pozdrawiam lucyna