Pracujemy sobie w wakacje na kirkucie. Odwiedzający kirkut turyści zadają nam pytanie: "Jak dojść do wodospadu, który jest tu podobno w okolicy?".
Pokazuję z kirkutu w kierunku płd-wsch na dolinę "Tam jest dolina i wioska Stężnica, tamtędy....".
Turysta mi przerywa wpół zdania: "Stężnica, to wiemy bo tam nocujemy. Ale gdy się spytaliśmy miejscowych o wodospad, to odesłali nas żebyśmy spytali studentów na kirkucie."

Można planować, wytyczać, wyznaczać. Ale to jeszcze nie jest promowanie. Tablica czy znak na drzewie to tylko oznaczenie w terenie. A gdzie dotarcie z informacją do turysty? (zanim wyjdzie na szlak) Tu naprawdę najpierw trzeba zaktualizować internetową informację turystyczną.
Władze też muszą sobie odpowiedzieć na pytanie o główne kierunki promocji. Np czy stawiają na nowych turystów -tu: promocja w mediach i biurach organizujacych turystykę, czy utrzymanie dotychczasowych odwiedzających - tu: współpraca z lokalnymi podmiotami obsługującymi turystów. W Baligrodzie aktualnie tworzy się informację turystyczną - wygospodarowano dwa etaty w tym celu, co w praktyce oznacza już 3 osoby pracujące w gminie na rzecz turystyki. Co jest naprawdę ewenementem jak na taką gminę. Sam jestem ciekaw czy zaczyna się tam kreować jakaś dobrze przemyślana strategia turystyczna, czy tylko pojedyncze działania. Ostatnio jest wytyczany turystyczny szlak konny, ale poważnie martwi mnie że jest to wyłącznie wewnętrzny szlak gminy.
Ale podstawą promocji jest opracowanie rozpowszechnienia informacji o walorach. A tutaj jest nieistotne - czy to się zrobi z nową siecią szlaków, czy na bazie istniejącej sieci turystycznej (co też jest dużym polem do popisu, a przy tym nieco tańsze).