Nie odzywałem się, aby nie zapeszyć. Jak zgadałem się na przełom 09/10 ze Stałym Bywalcem w Sękowcu, to mi wlepili robotę i przesunęli urlop.
W B. byłem od 10 do 21.10. Akuratnie się mijaliśmy, chociaż 14 siedziałem na dupie, obolały po wielu wypierdółkach (chaszczowanie zostawię chyba jednak młodszym) oraz w celu obniżenia poziomu adrenaliny (rozcieńczanie browarkiem).
Co by nie było OT dołączam fotki z wyprawy
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem