To tak troszkę podobnie jak ze "zdobywaniem" kobiety(przepraszam panie za swoistą wulgarnośc).Jedni wolą na tzw.szybkiego, inni zaś rozkoszują się każdym spojrzeniem,uśmiechem,muśnięciem warg...Z górami jest podobnie.
Osobiście jestem romantykiem więc zgadzam się z Długim.