Ta, no i można sie dosiąść do stołu brodaczy.... Z uwagi na odległość, i typowo niegórską trasę, to zdecydowanie gnam w Biesy. A dalej spieszyć się.... po co? Kiedyś pędziłem, ale chyba zmądrzałem, albo może sie wybiegałem już, a teraz wzrok mi się wyostrzył i sie zagapiam.... A w ogóle to super w plecak brać piwko, i klapnąć sobie parę razy na trasie i osuszyć puszkę to tu, to tam.


Odpowiedz z cytatem