Popieram w 100% ,a ja jeszcze zdjęcia robię,więc się wiercę, kręcę, chciłabym mieć oczy z każdej strony głowy...
Ja także nie rozstaję się z aparatem fotograficznym, czasem biorę też kamerę. Swoją droga robienie zdjęć to świetny pretekst by wyrównać oddech - jak na stromych odcinkach oddech mój staje sie zbyt glośny, robię zawzięcie zdjęcia.