Wracając Do Tematu...............
Wracając Do Tematu...............
No cóż z zasady nigdy nie odmawiam jak mnie zapraszają , zaproszenie rzecz jasna przyjmuje z przyjemnością ,tym bardziej że ceny w Biesisku raczej są kosmiczne a jadło i owszem wspaniałe . Tak się składa że ostatnio byłam tam tak 3 tygodnie temu i owszem, najadłam się wręcz nieprzyzwoicie, tym niemniej niemile mnie zaskoczyła droga schodami do ubikacji - ściany z odpadającymi płatami farby ,w samej ubikacji papier toaletowy najtańszy i najgorszy z możliwych i delikatnie mówiąc niechlujstwo w tychże ubikacjach , (nie wspominając o rozwalonej spłuczcze ). Wniosek mój taki - Biesisko owszem tak - jem i wychodze , sikam pod drzewkiem . A jeszcze mi sie przypomniało że znikneły z Biesiska obrazy i zostały plamy na ścianach ,co też nie bardzo mi sie podoba , jednak najbardziej niepodobaja mi sie ceny - Warszawska Starówka .
Jest do wyboru kilka knajp w których dobrze karmią. Niestety, w Ryś w Lutowiskach prowadzi juz inna pani. Pierogi marzeń przeszły do przeszłości. W Wetlinie jest Chata Wędrowca, w Ustrzykach Górnych Pod Caryńską, w schronisku pod rawką pyszne ziemniaki z bundzem, w Cisnej Perełka, nad jeziorem Unitra, w Sanoku Karczma na rynku, w Lesku bar Magda a w Ustrzykach Dolnych ośrodek Magda. Desery są dobre w zielonym domku w Lesku.
W Wetline Pod Połoniną jest też niezłe jedzonko.No i jaki wybór %%% !!!
Szkoda tylko że szefowa za często z tego wyboru korzysta![]()
Jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić.
Pentlaki,dzięki za pozdrowienia i serdecznie odpozdrawiam.
Dobrze,że pani Lucyna nie przyjmuje zleceń od forumowiczów bo pierwsza moja myśl na temat ewentualnego wyboru przewodnika w Bieszczadach to:każdy tylko nie pani Lucyna.
A co do smakowitości kuchni bieszczadzkiej to polecam Czartoryje w Wetlinie.
ale sie towarzystwo rozkrecilo....
a kiedy wracacie z tego Sylwka????
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
czarek napisał :
Dla mnie jest to zwykły atak personalny który nie ma nic wspólnego z dyskusją o Bieszczadach.Dobrze,że pani Lucyna nie przyjmuje zleceń od forumowiczów bo pierwsza moja myśl na temat ewentualnego wyboru przewodnika w Bieszczadach to:każdy tylko nie pani Lucyna.
Myślę, że osoby o skłonnościach do atakowania innych powinny znaleźć swoje miejsce w partiach politycznych a nie na forum.
Koniec
Nie mam zamiaru czytać więcej tego wątku.
Ostatnio edytowane przez Henek ; 06-11-2006 o 09:17
Dziękuję Henek. Masz bardzo dużo racji jeżeli chodzi o polityków. Wczoraj byłam na spotkaniu wyborczym i wróciłam zaszokowana. Jeżeli tak jest w całych Bieszczadach to czarno to widzę.
no chyba na tym forum ostatnio troche przesadzacie... nie mozna napisac ze sie bylo w rezerwacie, nie mozna napisac ze sie spedza sylwestra w Bazie... niedlugo tylko o pogodzie bedzie wolno.. trzeba bedzie chyba zrobic jakies podforum konspiracyjne zeby moc swobodnie pogadac
zycze udanego sylwestra w jednej z najfajniejszych knajpek!!!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)