Ale o co tyle szumu ? o "Mgiełke" ?? za rok juz jej nie będzie.... więc jeśli ktos chce się nią nacieszyć to trzeba sie spieszyć.....Nie po raz pierwszy główny temat postu przerodził się w zaciekłą "dyskusję" na zgoła inny temat.... No cóż, nie wiem czy uda mi sie wybrać w Bieski na Sylwestra, ale nic nie jest wykluczone... możliwe, że do zobaczenia.....
pozdrav
kobita
Do SS ?![]()
A tak wogóle to wiekszej kichy niż ta dyskusja na forum jeszcze niewidziałem. Nawet jak miałem przepychanki z Kobitą Bieszczadzka to było to jakoś tak bez epitetów i obraźliwych postów. Zgadzasz się Kobito?
Bazy nie lubie bo nie jest w moim typie więc sie nie wypowiadałem ale Lucyna zawsze była aktywnym i często bardzo pomocynym osobom jadącym 1 raz w biesy, forumowiczem.
Sorka ale moim zdaniem o link do artykułu mogła sie obrazić.
Pozdrawiam
Krzysiek
Smutno mi......
http://kkkrzychoo.fotosik.pl/
no niewykluczone ..... jeżeli tak, to na 100 % będzie to wybuchowa impreza.....
Co do reszty masz rację.... nasze przepychanki słowne, byly całkiem przyjemne i nie sprawiały nikomu przykrości... taką mam nadzieje...... Aczkolwiek, nastawienie pewnych forumowiczów, nie bardzo podoba mi się w tym wątku, może to trochę za daleko zabrneło... ale sadzę, że z obydwu stron sporu..... Jak już było mówione wielokrotnie na tym forum, o gustach sie nie dyskutuje..... Jedne lubi Mgiełkę inny Chatę Wędrowca a jeszcze inny SS...<obracając się w tutyłowej Wetlinie>.... wszystko zalezy od czasu , nastroju, ludzi.... od wieków odwiedzam Mgiełkę...... zastanawiam się tylko skąd tyle odrazy u osób, które tam nigdy nie były ?
Ja byłem..... Podobało mi sie różnordne towarzstwo poubierane w najprzeróżniejsze dziwaczne stroje i nazwa. Nie podobało mi się:
1. Pijana nastolatka leżąca przy wejściu
2. facet który steplował pieczęcią BLzM dowód osobisty (mam zasadicze podejście do dokumentów)
3. Facet przy barze który chciał mnie za wszelką cenę zmusić do napicia się z nim wódki.
4. i najważniejsze. Jak włączyłem w szafie grającej stary kawałek rocka (miałem dość hałasliwej muzuki) to podeszło do mnie czterech młodych wielbicieli nowszej muzyki, wyniosło mnie z bazy dało klika razy po krzyżu (tudziez poniżej) oraz po twarzy. Obsługa nie reagowała.
Myślę że to dostatecznie uzasadnia moją odrazę.![]()
Smutno mi......
http://kkkrzychoo.fotosik.pl/
A to masz babo placek....... oczywiscie w takim przypadku masz całkowite prawo do odrazy obiektowej ......, ja mam inne wspomnienia, ale jak najbardziej szanuje Twoją uzasadnioną niechęć.... i widzisz o to mi chodziło..... byłeś, źle było, wypowiadasz się >>> a irytuje mnie : nie byłeś, nie wiesz jak jest, wypowiadasz się >>>
.....
Nie jestem specjalnie wrażliwy, w Bazie parę razy byłem, na szczęście bez przygód. Nie przeszkadzają mi specjalnie pijani menele, bywają nawet sympatyczni, z wieloma piłem i rozmawiałem. Co innego jednak nawaleni (nie tylko alkoholem, I suppose) gówniarze uzurpujący sobie prawo do "rządzenia" wszystkimi. Tudzież tego samego wieku i pokroju niewiasty rzygające pod siebie bez najmniejszego skrępowania. Niestety opis KKKrzycha bardzo dobrze oddaje atmosferę tego lokalu. Jako komentarz do niektórych opisanych przez niego wydarzeń napisałbym jedno słowo: "bydło", ale nie będę obrażał szlachetnych i pożytecznych zwierząt.
a czemu chca zamknac ta knajpe?????a ja wlasnie lubie takie miejsca gdzie mozna napic sie z obcym wodki (zwlaszcza jak on stawiai gdzie spotyka sie ludzi steplujacych dowody pieczatkami :) ja w dowodzie mialam tylko pieczatke z rajdu swietokrzyskiego
ale mi splynela jak mi przemokly dokumenty na ukrainie- co za podly tusz mieli
))) pijani na podlodze mi nie przeszkadzaja - o ile sie nog nie czepiaja
a punkt nr 4 mogl rzeczywiscie zniechecic do knajpy- nie dziwie sie.. paskudne bydlo :( ale nie zawsze tam tak bywa...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Smutno mi......
http://kkkrzychoo.fotosik.pl/
No cóż, Mgiełka skończy niebawem swój zywot, no chyba, że ktoś się znajdzie, kto przejmie od Agnieszki i Lucka prowadzenie..... Szczerze to im sie nie dziwię, że maja dość .... ja czasmi mam dość po paru godzinach, a co mówić, tak na stałe..... ech...... ale co by nie mówić o Mgiełce, to jednak dla wielu osób jest nierozerwalnie związana z Wetliną i nawet jeśli teraz częściej nogi prowadza do SS to wiele osób ma wspomienia właśnie z Mgiełki czy Rancha.....
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)