Oczywiście masz rację i to świętą rację. Rzeczywiście zajmowałam się reklamowaniem Bieszczadów, stworzyłam dobrą kampanię promocyjną. Jak każda reklama była ona przyjmowana różnie. Czy reklamowałam wlasną osobę? Być może, jak tak to odebrałaś to na pewno tak było.. Nie kierowałam się korzyścią osobistą.
Na pewno nie zgodzę się z tym, że przegrałam. Idę dalej i dalej będę zajmować się PR Bieszczadów, krainy przepięknej, gościnnej, gdzie ludzie mogą odnosić sukcesy i żyć wg własnych standardów. Pozdrawiam. Obyśmy kiedyś spotkali się na szlaku.



Odpowiedz z cytatem
i gdzie spotyka sie ludzi steplujacych dowody pieczatkami :) ja w dowodzie mialam tylko pieczatke z rajdu swietokrzyskiego 