No cóż z zasady nigdy nie odmawiam jak mnie zapraszają , zaproszenie rzecz jasna przyjmuje z przyjemnością ,tym bardziej że ceny w Biesisku raczej są kosmiczne a jadło i owszem wspaniałe . Tak się składa że ostatnio byłam tam tak 3 tygodnie temu i owszem, najadłam się wręcz nieprzyzwoicie, tym niemniej niemile mnie zaskoczyła droga schodami do ubikacji - ściany z odpadającymi płatami farby ,w samej ubikacji papier toaletowy najtańszy i najgorszy z możliwych i delikatnie mówiąc niechlujstwo w tychże ubikacjach , (nie wspominając o rozwalonej spłuczcze ). Wniosek mój taki - Biesisko owszem tak - jem i wychodze , sikam pod drzewkiem . A jeszcze mi sie przypomniało że znikneły z Biesiska obrazy i zostały plamy na ścianach ,co też nie bardzo mi sie podoba , jednak najbardziej niepodobaja mi sie ceny - Warszawska Starówka .


Odpowiedz z cytatem