Pomysł Czart Grania nie zrodzil się na chacie ani poprzez chat, Matyldo :) Rozmawialiśmy o nim ale sam pomysł był dużo starszy.
Ale nie o tym chciałam.
Myślę, nie wiem czy się ze mną zgodzisz Mati, że chat pozwala na pozostanie "anonimowym". Bieszczadzki chat "pozbawił" większości chatujących tej anonimowości poprzez KIMB a nawet Czart Granie.
Rzeczą ludzką jest, że raz się lubimy a innym razem nie. Jedno jest jednak pewne, że "zaglądamy" ciekawsko w swoje prywatne sprawy, a to wiąże się prawie zawsze z konfliktami, zazdrością i innymi, mało ciekawymi sytuacjami (sama przecież wiesz).
Myślę, że chatujący przekierowali sie na komunikatory bo to pozwala na większą kontrolę z kim chcemy rozmawiać a z kim nie (zauważ, że na chacie, jeśli ktos był na rozmowie prywatnej, plotkowało się o tych dwojgu, zaczynając niewinnym "znowu są w krzakach". To tylko jeden z wielu przykładów :))
Osobiście nie lubie chatów. Wolę spotkać się z kimś na kawie lub komunikować się przez E-maile. W sprawach mnie interesujących, dzwonię do konktretnej osoby na skype'a, bo jest łatwiej i szybciej.
Nie wykluczone jednak, że z ciekawości zajrzę kiedyś na chata, powiedzieć wszystkim Dzień Dobry- bo przecież, w większości, "się znamy"
Pozdrawiam z daleka
Astra




Odpowiedz z cytatem