Pokaż wyniki od 1 do 10 z 13

Wątek: Co się stało z czatem???

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2004
    Rodem z
    tarnobrzeg
    Postów
    526

    Domyślnie Odp: Co się stało z czatem???

    To, że czat daje anonimowość zależy juz od nas samych, ale sądzę że na "naszym" czacie nie było osób, które ot bawiły sie w podchody ( no za wyjątkiej jednej, która dość szybko odpadła z towarzystwa i chyba inne góry sobie znalazła).
    Co "krzaczenia" to niekoniecznie się tam tylko plotkowało, czasami tam poznawało sie te najciekawsze osoby. A plotki były, są i będą zawsze, na komunikatorach też się plotuje, sądzę że poprzez inną formę kontaktu również, więc wcale czat nie służył tylko do tego.
    Mnie się tam podobało i traktowałam to jako przerwę w pracy. Bywało różnie, czasami smiesznie, czasami żałośnie,ale w tym rzecz, by Odróżnić rzeczywistość od wirtualności, może nie wszytskim to się udaje, ale dzięki temu powstał MATRIX.
    Na czacie już raczej nie ma nikogo, problemy techniczne spowodowały że mnóstwo ludzie się zraziło.
    mAAtylda

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Astra:)
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    173

    Domyślnie Odp: Co się stało z czatem???

    Cytat Zamieszczone przez mAAtylda Zobacz posta
    To, że czat daje anonimowość zależy juz od nas samych, ale sądzę że na "naszym" czacie nie było osób, które ot bawiły sie w podchody.
    Jasne, że sami pozbawiamy się anonimowości na chacie (to my ożywiamy chat a nie odwrotnie, dlatego dałam cudzysłów przy słowie "pozbawił"). Znowu, nie wiem czy sie ze mną zgodzisz, większość chatujących nie zawsze i nie od początku zdaje sobie sprawę z konsekwencji swoich "odsłon" (potem tego żałując).
    Nie wiem, czy brak anonimowości chatujących, było glówną przyczyną hibernacji bieszczadzkiego chatu, myślę jednak, że w sporej mierze tak.

    Na "naszym" chacie były osoby, które bawiły się w podchody. Było ich sporo. Jednych znaliśmy bardziej, innych mniej. Jeśli "podchody"- jak to nazywasz- mają charakter niegroźny dla konkretnych osób, to świetnie. Dla niektórych, na bieszczadzkim chacie- odczułam to nawet ja, osoba raczej postronna- działo się nieciekawie. Rezultat taki, że mało kto chce rozmawiać w takiej atmosferze: ironicznej i groteskowej wręcz (!!!). Świadczy to o kulturze oczywiście (generalizuję). Dlatego też, zdecydowanie wolę inne komunikatory, "wpadając" jednak na bieszczadzki chat "od wielkiego dzwonu", żeby powiedzieć "dzień dobry" :)

    Pozdrawiam

    P.S. W całej rozciągłości spekuluję (my), dlatego myślę, że nie ma sensu dalszego rozwijania tematu.
    Bieszczadzki chat istnieje. Jeśli ktoś bedzie chciał zapukać do drzwi, zrobi to :)
    Ostatnio edytowane przez Astra:) ; 19-11-2006 o 12:29
    V CZART Granie

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. co się stało z moim postem ?
    Przez Henek w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 06-05-2009, 09:24
  2. Co się stało 10 września 2002
    Przez zillo w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 08-05-2006, 09:55
  3. Co się stało z Andrzejem Wierzbickim?
    Przez ebik w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 25-04-2005, 11:15
  4. Co się stało pod Cisną?
    Przez Zosia samosia w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 06-04-2005, 15:14
  5. Co się stało w Lutowiskach ?
    Przez Henek w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-04-2004, 16:50

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •