To, że czat daje anonimowość zależy juz od nas samych, ale sądzę że na "naszym" czacie nie było osób, które ot bawiły sie w podchody ( no za wyjątkiej jednej, która dość szybko odpadła z towarzystwa i chyba inne góry sobie znalazła).
Co "krzaczenia" to niekoniecznie się tam tylko plotkowało, czasami tam poznawało sie te najciekawsze osoby. A plotki były, są i będą zawsze, na komunikatorach też się plotuje, sądzę że poprzez inną formę kontaktu również, więc wcale czat nie służył tylko do tego.
Mnie się tam podobało i traktowałam to jako przerwę w pracy. Bywało różnie, czasami smiesznie, czasami żałośnie,ale w tym rzecz, by Odróżnić rzeczywistość od wirtualności, może nie wszytskim to się udaje, ale dzięki temu powstał MATRIX.
Na czacie już raczej nie ma nikogo, problemy techniczne spowodowały że mnóstwo ludzie się zraziło.


Odpowiedz z cytatem
