Szłam łatwiejszą wersją w zimie tzn odwrotnie. Jedno mnie dziwi brak zwierząt. Się porobiło w Bieszczadzie.
Przepraszam, że wlazłam w Twój wątek. Przypomniałam sobie o prośbie za późno. Kilkakrotnie tam byłam w grudniu tzn w okolicy Kołonic, Krąglicy, wołosania, Woli Michowej i zawsze były tam świeze tropy. Raz nawet obserwując niedźwiedzia wpadłam w błoto gigant. Dlaczego lasy są "puste".


Odpowiedz z cytatem