Po powrocie do Atamanii raczyłem się /nie tylko ja/ smakowitym barankiem przyrządzonym przez Krzysztofa. W pewnym momencie podszedł do mnie sympatyczny jegomość i wali pytanie, które mnie wprawiło w zdumienie: czy ty czasem nie pisujesz na forum jako Bertrand? Jak się okazało zostałem rozpoznany przez Zbyszka. Chwilę pogadaliśmy o Bieszczadzie, forum i Ukrainie. Pozdrawiam Cię Zbyszku. W międzyczasie przepięknie, jak zwykle śpiewał swoje teksty ‘Łysy”. Czy ktoś ma jakiekolwiek nagrania jego piosenek? Śpiewał on na zmianę z Ryśkiem Szocinskim. Rysiek po raz kolejny mnie zadziwił. Nie wiedziałem, ze tak ładnie śpiewa i gra na gitarze. Powoli zbierałem się do odejścia. Wszak jutro następne planowane wędrówki po górach. Kiedy wychodzę z Atamanii wchodzi do niej miejscowy Zakapior wcześniej wyproszony. Z tego, co wiem, zadnych ekscesów nie było.


Odpowiedz z cytatem