Któryś z królów szwedzkich też się nigdy nie rozstawał ze swoimi wojskowymi butami. Twardziel z Ciebie, Doczu.Zamieszczone przez Doczu
![]()
pozdrawiam
malo :wink:
Iza w moich kręgach ci co nie lubili nazwy dziwka mówili - utrzymanka.)
Też mam swoją starą, okopconą powyginaną menażkę i swoją ulubioną dziwkę. :D
pozdrawiam
Małgośka
Bardzo trafnie " utrzymanka " . Nie mam menażki i też nie pamiętam abym kiedykolwiek miała - z tąd się nie znam , ale już moja córka ma . Sprawdziłam i faktycznie jest takie cóś .
pozdrawiam
Nie. W Bieszczadzie nie potrzebny mi budzik.Zawsze wstaję bardzo wcześnie. A na codzień uzywam komórki jako budzika.Zamieszczone przez andrzej627
heheh jaki tam twardziel ? Pewnie większym twardzielem trzeba być zeby nie zdejmować butów niż żeby nie zdejmowac zegarkaZamieszczone przez malo
![]()
Zawsze zabieram nóż, taki myśliwski, z piłą po drugiej stronie ostrza, średnio duży, w skórzanej pochwie. Kupiłem go w "Jedności Łowieckiej", gdy miałem 15 lat, za pierwsze zarobione w życiu pieniądze. Podczas wakacji przez miesiąc sprzątałem magazyny WPHW, a pensja wystarczyła mi na skórzane traperki i właśnie ów nóż. Oba zakupy przetestowałem podczas tych samych wakacji w bułgarskiej Rile :)
Kiedyś kosa zginęła mi podczas przeprowadzki, ale szczęśliwie znalazła się w czasie kolejnej :) Teraz gorączkowo próbuję sobie przypomnieć, kiedy ostatnio użyłem tego noża... Chyba baaaardzo dawno. Ale zabieram go zawsze :)
Ja podobnie zawsze zabieram nóż, a właściwie dwa noże: jeden ciężki bagnet wojskowy pochodzący od kałasznikowa i drugi lekki, składany.
Tego drugiego używam "na codzień", a ten ciężki jest ot tak , na wszelki wypadek, wyposażony jest w piłkę oraz można go złożyć wraz z pochwą w nożyce do drutu.
Pozdrawiam
Przemek
Hej:)
Gdy byłem mniejszy, to podobnie jak Marcowy, zakupiłem nóż - nie w Jedności Łowieckiej, a w CSH. Fineczkę zgrabną, a potrzebną. Miałem zwyczaj ostrzenia jej na prZypadkowo znalezionych kamorach, a że był to przedmiot ze stali socjalistycznej, to po 20 latach ostrze zmieniło kształt tak bardzo, że któregoś razu przy ognisku jakiś człenio zapytał mnie po co ten rylec ma taką grubą rękojeść:D Niestety przepadł gdzieś w toku rozlicznych przeprowadzek i w przeciwieństwie do Marcowej kosy, nie odnalazł się już nigdy:/
Mam też w piwnicy zachowaną menażkę z 1974 roku. Jeno mniejszą miskę z 3 częściowego kompletu, ale zabytek jest jak tzreba:D Można na niej znaleźć kopeć z suchych olch ścinanych nad Pilicą w latach 70-tych. Nigdy go nie miałem chęci usuwać:D
A z odzieży używam czasem jeszcze koszuli jednej z pierwszych na rynku wyprodukowanych przez dużą gwiazdę - łach sterany jest niemiłosiernie choć ma dopiero 12 albo 13 lat:) Żółto-zielona krateczka wybornie maskuje w gąszczach Puszczy Kampinoskiej. Kiedyś odwiesiłem ją na krzoku wśród liści z powodu gorąca przy gotowaniu na ognisku i nie mogłem później znależć:P Ależ czułem rozpacz:)
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Widze Wy tu tak o nożach. To i ja opisże o moich.
W trakcie mojego życia przez moje łapki przewinęła się masa noży. od zwykłuch, harcerskich finek do porzadnych nozy jak powiedzmy Kopromed.
Niemniej największym sentymentem darzylem zawsze noże wyprodukowane u naszych południowych sąsiadów. Wykonane były estetycznie, miały całkiem niezłą klingę (jak na czasy PRL) no i byly ogólnodostępne (ale nie u nas w kraju, choć czasem można było kupic taką w składnicy harcerskiej.
Do czasu gdy poszedlem do wojska na wszelkie wyjazdy (nie tylko w gory) zabierałem taką kosę. Niestety zazwyczaj potrzebna mi była rzadziej niż przypuszczałem, i kończyło się tak, że lądowala gdzies w namiocie lub plecaku.
Dopiero jakies kilka lat temu przestałem zabierać ze sobą te duże noże, zastępując je scyzorykiem o większym, blokowanym ostrzu/
Dalej jednak mam sentyment do nozy, i przy kazdej okazji zatrzymuję się na dłużej przed witrynami gdzie eksponowane są noże.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki