"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Tu się nie zgodzę!!!Z niejakim zażenowaniem przyznaję, że pierwszego browara w życiu spróbowałem... ekhm... w harcerstwie. Kolega przemycił na obóz jakieś importowane piwo w puszce. W latach 70. to był kosmos! Bosz, pamiętam, że jak się męczyliśmy z otwarciem... Ale odrywanie tego blaszanego wihajstra nam się skojarzyło z wyciąganiem zawleczki granatu, więc coś jest na rzeczy
![]()
Moim zdaniem są to granaty ( takie co wybuchają ) co je jedna babka nosiła też w chlebaku, a działo sie to podczas wojny co zabaczyć można na filmie " Pianista " ( albo i nie o takie chodzi,kto wie)
Ot granat![]()
Ostatnio edytowane przez Browar ; 15-11-2006 o 22:37
Pozdrav
A nie mówiłam są i wybuchajace ........... ha
Buba dlaczego więc Ty granatów nie nosisz?
Bo jej Dziad nie zostawił, gdy rozstrzelany był każdy dzień.
Długi
I tak mi trzeba było mówić od razu. Już, ja biedny człowiek żyjący w IV najjaśniejszej, myślałam, że macie jakieś ukryte w szafie tajemnice. Ja ta z tymi waszymi utrzymankami vel dziwkami.![]()
Mi się widzi, że w Bubowym, a i w moim też plecaku (chlebaku), prędzej znalazłby się granat innego typu.....
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Bertrandzie! Ty widzisz i nie grzmisz?
Długi
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)