Strona 1 z 8 1 2 3 4 5 6 7 8 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 78

Wątek: Przedmioty

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar deszcz1
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Łódź
    Postów
    86

    Domyślnie Przedmioty

    Witam!
    Pomyślałem sobie, że warto byśmy porozmawiali o przedmiotach. O rzeczach, które zabieramy ze sobą w góry. Ileż ich jest. Kubki, noże, papierośnice, piersiówki … .
    Myślę o tych wszystkich rzeczach, które wiążą ze sobą historie, wspomnienia, nie piszmy tu o „sprzęcie”, chyba , że takim z charakterem.
    W czerwcu, wybrałem się z Rajskiego, zielonym szlakiem na Połoninę Wetlińską.
    Nim jednak wyruszyłem postanowiłem sprawić sobie kij, kostur taki, co to będzie mi i podporą i gałęzie rozgarnie i obroną stać by się mógł, w razie potrzeby.
    Do późna strugałem, a na koniec wyciąłem na jego szczycie dwa krzyże: grecki i łaciński.
    Wydało mi się to bardzo na miejscu. Dla podkreślenia, osmoliłem wycięcia ogniem. Nabrudziłem przy tych operacjach co niemiara.
    Kostur prezentował się nieźle i nienajgorzej sprawił po drodze; nie dość, że wspomagał moje słabe członki to jeszcze przyciągał wzrok mijających mnie na połoninie ludzi. Dobiegały mnie komentarze, które jednakowoż bardzie dotyczyły praktycznych jego walorów, niż ideologicznej wymowy.
    Kij pozostawiłem na grani za Chatką Puchatka; pierwej zaopatrzywszy w informację: Jestem kosturem ekumenicznym. Przybyłem tu z Rajskiego zielonym szlakiem przez Smerek i Połoninę Wtlińską. W czym mogę pomóc?
    Cytat ten może być nieznacznie zniekształcony, jak sądzę, w opisie trasy, bardziej pierwotnie rozbudowanym.
    Czyście spotkali mego pomocnika?
    Ostatnio edytowane przez deszcz1 ; 11-11-2006 o 22:07
    Pozdrawiam
    Слава Польщi та Українi!

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,640

    Domyślnie Odp: Przedmioty

    Gratuluję wątku....
    Nasuwa mi się na myśl karimata. Pewnie jak większość Waszych, wygląda jak po walce z tygrysem, postrzępiona podziurawiona, w ogóle okaz skrajnej marności- ale kto zamieni na inną? Choćby i lepszą......

    Inna sprawa, to menażka. Kiedyś wojskowa nerka.... dawno już zamieniłem ja na "harcerską". Ostarnimi czasy strasznie stała się mi bliska. Trudno już pokazać tam koło, pogięta, osmalona, istny raj dla kontrolerów sanepidu. Czego na niej można nie zrobić.... wszystko! To właśnie dzięki niej, zrezygnowałem z kubka. Bo i po co komu kubek jak ma menażkę....

    Aktualnie zachwycony pewną dziwką, chcę zrobić do menażki swoją... ładną, solidną..... Chcę dobrze, wyjdzie jak zawsze hehehe
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: Przedmioty

    Cytat Zamieszczone przez Barnaba
    Aktualnie zachwycony pewną dziwką, chcę zrobić do menażki swoją... ładną, solidną..... Chcę dobrze, wyjdzie jak zawsze hehehe
    Nawet wiem którą. Pewnie tą Harnasiową, miedzianą. Bardzo oryginalna.
    http://www.doczu.pl

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: Przedmioty

    hmmm a ja zatem mam taką rzecz, ale nie związaną stricte z turystyką lub górami. Mianowicie jest to zegarek. Długo szukalem odpowiedniego egzemplarza, w końcu trafiłem na Allegro na taki i udało mi się go kupić za rozsądne pieniądze. Nie przeszkadzalo mi, że byl uzywany - ważne że jest taki jaki chcialem. Teraz już takich nie robią.
    A czemu jest taki niezwykły ?
    Ma rewelacyjnie fosforyzujące indeksy i wskazówki. Widoczne sa nie tylko w egipskich ciemnościach (jak te współczesne produkcje), ale i w szarówce pięknie swieci. No i najważniejsze - nie przestaje świecić po godzinie w ciemności, a spokojnie swieci całą noc i pewnie jeszcze dlużej by swiecił gdybym miał możliwośc sprawdzenia ile.
    Nawet zegarmistrz, do którego go zanioslem na wymianę baterii zdziwiony był, że ma takie piękne indeksy i że ładnie świecą. Mówił, że rzadko się zdarza, aby w jakimś zegarku tak ładnie świeciłu. nawet te słynne rosyjskie komandirskie konstrukcje nie mogą mu dorównać.
    Generalnie to było najlepiej wydane 200 PLN w moim zyciu.
    Zresztą mój zegarek musi spełnić kilka wymagań:
    Podstawa, to wskazówkowy, wodoodporny min. do 50 m, musi mieć datownik z dniami tygodnia no i bransoletę a nie pasek, ponieważ zegarka nie ściągam do kąpieli, do snu itp. Wogóle prawie nie ściągam zegarka.
    http://www.doczu.pl

  5. #5

    Domyślnie Odp: Przedmioty

    Cytat Zamieszczone przez Doczu Zobacz posta
    Zresztą mój zegarek musi spełnić kilka wymagań:
    Podstawa, to wskazówkowy, wodoodporny min. do 50 m, musi mieć datownik z dniami tygodnia no i bransoletę a nie pasek, ponieważ zegarka nie ściągam do kąpieli, do snu itp. Wogóle prawie nie ściągam zegarka.
    A czy służy Ci też jako budzik?

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: Przedmioty

    Cytat Zamieszczone przez andrzej627
    A czy służy Ci też jako budzik?
    Nie. W Bieszczadzie nie potrzebny mi budzik.Zawsze wstaję bardzo wcześnie. A na codzień uzywam komórki jako budzika.
    Cytat Zamieszczone przez malo
    Któryś z królów szwedzkich też się nigdy nie rozstawał ze swoimi wojskowymi butami. Twardziel z Ciebie, Doczu.
    heheh jaki tam twardziel ? Pewnie większym twardzielem trzeba być zeby nie zdejmować butów niż żeby nie zdejmowac zegarka
    http://www.doczu.pl

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar malo
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    okolice 3-city:506908042
    Postów
    509

    Domyślnie Odp: Przedmioty

    Cytat Zamieszczone przez Doczu
    ponieważ zegarka nie ściągam do kąpieli, do snu itp. Wogóle prawie nie ściągam zegarka.
    Któryś z królów szwedzkich też się nigdy nie rozstawał ze swoimi wojskowymi butami. Twardziel z Ciebie, Doczu.
    pozdrawiam
    malo :wink:

  8. #8
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Przedmioty

    Nie ma nie widziałam a mogę się określić jako specjalistka od Wetlińskiej coś z 500 razy tam byłam, w tym we wrześniu i pażdzierniku kilkanaście. Musiał być Twój kostur zbyt ładny.
    Ja też mam ulubiony sprzęd niezniszczalny aczkolwiek ciut, ciut spleśniały. Parasolkę. Kiedyś Irek zakpił sobie tu na forum z parasolek przeciwsłonecznych. Ja powiedziałam to pewnej grupie a ci na pożegnanie wręczyli mi górską parasol przeciwsłoneczno-przeciwdeszczową.

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: Przedmioty

    Acha - a ja niedawno jedną rzecz zakupiłem i mam nadzieję, że wejdzie na stałe do mojego ekwipunku.
    Wielokrotni siedząc w schronisku dochodziliśmy ze znajomymi do momentu gdzie rozmowa już się wyczerpywała a za oknem słota, i nudziliśmy się. Postanowilem sobie - never ! I kupilem to.
    Jest to zestawik gier Tatonki. W skład zestawu wchodzą następujace gry: Szachy, domino, młynek, warcaby, chińczyk i kości. Do gier planszowych plansze wykonane są poliestru, i szachownica też, lekko gumowana. Pionki, figury szachowe, kostki domina oraz kości wykonane są z drewna, a całośc pakuje się w estetyczne etui.
    I pomysleć że zaplaciłem za ten zestawik tylko 30 PLN.
    Wszystko ładnie wykonane z drewna
    http://www.doczu.pl

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar deszcz1
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Łódź
    Postów
    86

    Domyślnie Odp: Przedmioty

    Lucyno, parasolka to nieco surrealistyczny ale wspaniały sprzęt.Spróbujmy sobie wyobrazić "singing in the rain" na połoninie.Gry- niezły pomysł na smotne wieczory- jest taka świetna gra, samotnik się nazywa.Prosta i piękna. Co do urody kostura; cóż, piękny był, po prostu.
    Jeśli o karimatę idzie, to moja ściochrana niemiłosiernie przez kota, posłużyła mi do naprawy butów - zrobiłem z niej wkładki, wcakle przyzwoite. Czas się z nią rozstać, bo cokolwiek za krótkie stało się to posłanie.
    Ale, rzecz zasadnicza: książka - w czerwcu miałem ze sobą " Dzieje Rzymu".
    Drobne , jakieś 700 stron, chwała Bogu nie przyszło mi do głowy targać tego po górach ale i tak dostarczyć musiałem przecierz bibliotekę do bazy wypadowej.i teraz najlepsze; nie przeczytałem wtedy ani słowa z tej książeczki: zbyt byłem zaabsorbowany mapami i planowniem wędrówek.
    W trakcie jesiennego wypadu przyhamowałem; jeno "Księga legend i opowieści Bieszczadzkich", " Wzory Kultury"- rzecz dotyczy społeczności pierwotnych, jest więc jak najbardziej na miejscu w Bieszczadach.Wszystko to w miękkich okładkach; wielką myśl taszczę, po co jeszcze tektura.
    Ostatnio edytowane przez deszcz1 ; 11-11-2006 o 21:55 Powód: rozbudowłem wypowiedź
    Pozdrawiam
    Слава Польщi та Українi!

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •