Gratuluję wątku....
Nasuwa mi się na myśl karimata. Pewnie jak większość Waszych, wygląda jak po walce z tygrysem, postrzępiona podziurawiona, w ogóle okaz skrajnej marności- ale kto zamieni na inną? Choćby i lepszą......
Inna sprawa, to menażka. Kiedyś wojskowa nerka.... dawno już zamieniłem ja na "harcerską". Ostarnimi czasy strasznie stała się mi bliska. Trudno już pokazać tam koło, pogięta, osmalona, istny raj dla kontrolerów sanepidu. Czego na niej można nie zrobić.... wszystko! To właśnie dzięki niej, zrezygnowałem z kubka. Bo i po co komu kubek jak ma menażkę....
Aktualnie zachwycony pewną dziwką, chcę zrobić do menażki swoją... ładną, solidną..... Chcę dobrze, wyjdzie jak zawsze hehehe


Odpowiedz z cytatem
