Ja podobnie zawsze zabieram nóż, a właściwie dwa noże: jeden ciężki bagnet wojskowy pochodzący od kałasznikowa i drugi lekki, składany.
Tego drugiego używam "na codzień", a ten ciężki jest ot tak , na wszelki wypadek, wyposażony jest w piłkę oraz można go złożyć wraz z pochwą w nożyce do drutu.



Odpowiedz z cytatem