barnaba! nie wiem co ci doradzic, bo nie wiem jak odczuwasz zimno. Ja np. jestem strasznym zmarzlakiem. zwykle ubieram sie tak jakby bylo 10 stopni mniej. Aby moc czerpac radosc z gorskich wyjazdow i nie wracac z kazdego z paskudnych chorobskiem zakupilam sobie spiwor puchowy, firmy yeti, extremum -25, kosztowal 1000zl. Byla to najlepsza inwestycja mojego zycia!!!! w ostatni weekend spalam na nieogrzewanym strychu i udalo mi sie nie zamarznac tobie napewno wystarczylby duzo cienszy i przez to tanszy! ale polecam puch (tylko trzeba trzymac w domu w postaci rozlozonej coby sie nie ubil) no i musi miec z wierzchu taka warstwe izolujaco przed wilgocia