Preferuję przepis jak u Lucyny. Śliwki suszone dodaję (garść). Muszą być zwykłe, nie jakieś californijskie, słodkie - fuj.
Dobrze robi dodanie łyżki miodu.
W domu babcia robiła pół/pół z kwaszonej i świeżej. Ja wolę przewagę kwaszonej. Porcja min 5 kg, mniej nie warto brudzić gara. Kiedyś dodałem szpiku z rury - pycha. Rozmarzyłem się
Długi


Odpowiedz z cytatem