Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
a odnosnie victoriniego...wedlug mnie to nie czlowiek niesamowity tylko zwykly skurwiel.. jesli ktos wywala ze swojej doliny wieczorem turystow (mimo iz jeden z nich ma skrecona noge), straszac poszczuciem psami, gdy grzecznie pytaja gdzie tu mozna rozbic namiot (zwlaszca ze na mapie jest zaznaczone pole namiotowe) Podobnie paskudnej kreatury nie spotkalam jeszcze na swojej drodze.. i gadalam z roznymi ludzmi- innych nieraz tez tak potraktowal... kazdy menel , niekoniecznie bieszczadzki jest wedlug mnie bardziej czlowiekiem niz on!
Buba przesadziłaś. Nie znam bliżej pana Viktoriniego ale bardzo dużo o nim słyszałam, od bardzo wielu ludzi z różnych środowisk. Same superlatywy. Nie jestem zaskoczona Jego zachowaniem. Wprost przeciwnie. Postąpił tak jak zwykle postępuje z intruzami zakłócającymi Jego spokój. Słyszałam, że z innymi jeszcze "okrutniej" postąpił. Nie wspomnę o tym jak traktuje tych na motorach i terenówkach. To przenikło nawet do legendy bieszczadzkiej. Pan Viktorini prowadzi życie samotnika, ma własne zasady, którymi się kieruje. Nie robi nikomy krzywdy. Ma prawo tak, a nie inaczej postępować. Z tego co wiem jest to człowiek nie odmawiający pomocy, gdy taka pomoc jest rzeczywiście potrzebna. Z opowieści wiem, że jest to człowiek honoru. Proszę więc unikaj takich określeń jak zwykły skurwiel w stosunku do takiego człowieka. Ja chylę czoło przed człowiekiem silnym, broniącym swojego prawa do samotności i mającym odwagę z żelazną konsekwencją wprowadzać swoje zasady w życie.