Strona 44 z 45 PierwszyPierwszy ... 34 37 38 39 40 41 42 43 44 45 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 431 do 440 z 533

Wątek: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    Delux drogi kolego zobacz ilu jednak nas jest !!!!!!!!!!!!!!
    Dzięki bojownikom leśnym tzn. Partyzantom za logistyczne wsparcie. :) Dzięki Wojtkowi. Właśnie tak pojmujemy Zakapiorów, jako ten bieszczadzki kwiat, a że czasem bardziej przypominają rosiczkę niż frezję. Może to i dobrze. Rzeczywistość nie jest tylko szara i jednostronna.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2015
    Debiutant Roku 2013
    Awatar Jimi
    Na forum od
    03.2010
    Rodem z
    Rzesza
    Postów
    1,439

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    To wszystko co piszecie teraz (może poza tymi cudami hihi) jest fajne i sama to lubię i dlatego sporo obcuję (kiedyś więcej) z tutejszymi pijaczkami. Nachalnych unikam, kasy nie daję. Ale lubię ich, za wieloma tęsknię, z niektórymi utrzymuję kontakt. Ale coś we mnie buzuje jak słyszę słowo zakapior. Czemu? Zawsze powtarzałam, że jest to produkt marketingowy bieszczadów. Chodzi mi tutaj wyłącznie o kreowanie w mediach, imprezach, szpanowanie z przypinką "gość specjalny" czy ściganie się kto już dostał zaproszenie na daną imprezę zakapiorską a kto jeszcze nie:) dlatego nie chciałabym w takich imprezach brać udziału. nie uważam też, że obecność w mediach czy literaturze jest zła sama w sobie. nie -jeżeli dalej zachowa się tą skromność. koniec końców, chodzi mi chyba o brak pokory, skromności i zbytnie eksponowanie siebie jako pana na zet. a jeżeli taka sytuacja nie ma miejsca -to pewnie, że lubię posiedzieć, pogadać, wysłuchać a nade wszystko cenię człowieka i jego mądrość życiową. uważam, że jedną z najbardziej wartościowych cech człowieka jest pokora. bardziej chyba bratnią duszę odnajdywałam wśród takich pijaczków czy ludzi bez sławnego w mediach pseudonimu niż panów z odcinków zakapiorskich z tv rzeszów. i taki pijaczek też czasem wyciągnie wiersz zza pazuchy, raz na pół roku coś wyrzeźbi, nauczy grać na harmonijce. kiedy czytałam wiersze pewnego osobnika i je chwaliłam, aż radość błyszczała w jego oczach, miało się wrażenie że bardzo dawno nikt ich nie czytał. przepisał mi więc jeden:
    http://sunshine55.republika.pl/tab.jpg

    W innym wątku wstawiłam wiersze innego znajomego, Achima.
    "Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    550

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    To wszystko co piszecie teraz (może poza tymi cudami hihi) jest fajne i sama to lubię i dlatego sporo obcuję (kiedyś więcej) z tutejszymi pijaczkami. Nachalnych unikam, kasy nie daję. Ale lubię ich, za wieloma tęsknię, z niektórymi utrzymuję kontakt. Ale coś we mnie buzuje jak słyszę słowo zakapior. Czemu? Zawsze powtarzałam, że jest to produkt marketingowy bieszczadów. Chodzi mi tutaj wyłącznie o kreowanie w mediach, imprezach, szpanowanie z przypinką "gość specjalny" czy ściganie się kto już dostał zaproszenie na daną imprezę zakapiorską a kto jeszcze nie:) dlatego nie chciałabym w takich imprezach brać udziału. nie uważam też, że obecność w mediach czy literaturze jest zła sama w sobie. nie -jeżeli dalej zachowa się tą skromność. koniec końców, chodzi mi chyba o brak pokory, skromności i zbytnie eksponowanie siebie jako pana na zet. a jeżeli taka sytuacja nie ma miejsca -to pewnie, że lubię posiedzieć, pogadać, wysłuchać a nade wszystko cenię człowieka i jego mądrość życiową. uważam, że jedną z najbardziej wartościowych cech człowieka jest pokora. bardziej chyba bratnią duszę odnajdywałam wśród takich pijaczków czy ludzi bez sławnego w mediach pseudonimu niż panów z odcinków zakapiorskich z tv rzeszów. i taki pijaczek też czasem wyciągnie wiersz zza pazuchy, raz na pół roku coś wyrzeźbi, nauczy grać na harmonijce. kiedy czytałam wiersze pewnego osobnika i je chwaliłam, aż radość błyszczała w jego oczach, miało się wrażenie że bardzo dawno nikt ich nie czytał. przepisał mi więc jeden:
    http://sunshine55.republika.pl/tab.jpg

    W innym wątku wstawiłam wiersze innego znajomego, Achima.
    Właśnie te między innymi CUDA sprawiają że jest co wspominać, za czym tęsknić, i do czego wracać.....pozdrawiam!
    Tak być nie może,bo tak być musi...

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Wojtek z Zielonki
    Na forum od
    11.2012
    Rodem z
    Zielonka
    Postów
    258

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    Cytat Zamieszczone przez delux Zobacz posta
    Właśnie te między innymi CUDA sprawiają że jest co wspominać, za czym tęsknić, i do czego wracać.....pozdrawiam!
    Zgadzam się z Tobą że człowiek tęskni za tymi małymi CUDAMI. Ja dzisiaj jeszcze raz sprawdziłem aparat fotograficzny i nadal zamiast zdjęcia grobu Jędrka Połoniny wyświetla się komunikat"błąd obrazu" a w laptopie jest(hihi).

    Pozdrawiam.

  5. #5

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    Moja mała fascynacja Zakapiorami jest spowodowana moze dziecięcą fascynacją, która swój ślad pozostawiła do dzisiaj. Poznawałem niektórych z nich jeszcze w latach 70-tych. Jako dzieciak i młodzieniec. Jak wypada dzisiaj napisać słusznie miniony ustrój dość szybko i dokładnie poradził sobie z niebieskimi ptakami, żebrakami czy dziadkami proszalnymi. Jeszcze w latach 60-tych pamiętam trzęsące się postacie, zalatujące wczorajszą imprezą, pozbawione pewnych istotnych organów ale z wyciągniętą ręką. Szybko zniknęli , podobnie jak tabory cygańskie, a to zapędzeni do jakiejś pracy, a to obdarzeni niską ale jednak rentą. Żebranie kończyło się aresztem i kłopotami.
    By zostać Zakapiorem trzeba było mieć wiele odwagi, samozaparcia lub być zupełnym desperatem. Mawet desperat musiał mieć w dowodzie pieczątkę o zatrudnieniu. I wtedy okazało się, że wielu z nich posiada talent i często naprawdę wielki. Inni mniej " dotknięci" przez Boga zatrudniali się czy to do prac leśnych , czy zbieractwa runa leśnego. Niemniej żyli nie tylko z wyciągania ręki.
    Takich Zakapiorów pamiętam. Gdy na wiele lat zniknąlem z tej cudownej krainy o ich sylwetkach czytałem raczej tylko z kart ich przyjaciół. Przede wszystkim p. A. Potockiego. Jak mogłem ich nie lubieć ?
    Wróciłem w Bieszczady dziesięć lat temu i tak...........widzę co się porobiło. Serce mnie boli i skoro nie jestem totalnym durniem muszę wyciągać wnioski. Tyle, że podświadomie nastawiony jestem do nich pozytywnie. Wolę sparzyć sie na dziewięciu by nie obejść z niechęcią tego dziesiątego.
    Kim dzisiaj byłby Nikifor Krynicki gdyby nie Państwo Banachowie czy Roman Turyna ? Zapomnianym dziwadłem, upośledzonym , bełkajacym karzełkiem z walizeczką pełną śmiesznych bazgrołów. Może wśród nich odnajdziemy na drodze naszej wędrówki kolejnego ?

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Wojtek z Zielonki
    Na forum od
    11.2012
    Rodem z
    Zielonka
    Postów
    258

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    Cytat Zamieszczone przez veg1 Zobacz posta
    Moja mała fascynacja Zakapiorami jest spowodowana moze dziecięcą fascynacją, która swój ślad pozostawiła do dzisiaj. Poznawałem niektórych z nich jeszcze w latach 70-tych. Jako dzieciak i młodzieniec. Jak wypada dzisiaj napisać słusznie miniony ustrój dość szybko i dokładnie poradził sobie z niebieskimi ptakami, żebrakami czy dziadkami proszalnymi. Jeszcze w latach 60-tych pamiętam trzęsące się postacie, zalatujące wczorajszą imprezą, pozbawione pewnych istotnych organów ale z wyciągniętą ręką. Szybko zniknęli , podobnie jak tabory cygańskie, a to zapędzeni do jakiejś pracy, a to obdarzeni niską ale jednak rentą. Żebranie kończyło się aresztem i kłopotami.
    By zostać Zakapiorem trzeba było mieć wiele odwagi, samozaparcia lub być zupełnym desperatem. Mawet desperat musiał mieć w dowodzie pieczątkę o zatrudnieniu. I wtedy okazało się, że wielu z nich posiada talent i często naprawdę wielki. Inni mniej " dotknięci" przez Boga zatrudniali się czy to do prac leśnych , czy zbieractwa runa leśnego. Niemniej żyli nie tylko z wyciągania ręki.
    Takich Zakapiorów pamiętam. Gdy na wiele lat zniknąlem z tej cudownej krainy o ich sylwetkach czytałem raczej tylko z kart ich przyjaciół. Przede wszystkim p. A. Potockiego. Jak mogłem ich nie lubieć ?
    Wróciłem w Bieszczady dziesięć lat temu i tak...........widzę co się porobiło. Serce mnie boli i skoro nie jestem totalnym durniem muszę wyciągać wnioski. Tyle, że podświadomie nastawiony jestem do nich pozytywnie. Wolę sparzyć sie na dziewięciu by nie obejść z niechęcią tego dziesiątego.
    Kim dzisiaj byłby Nikifor Krynicki gdyby nie Państwo Banachowie czy Roman Turyna ? Zapomnianym dziwadłem, upośledzonym , bełkajacym karzełkiem z walizeczką pełną śmiesznych bazgrołów. Może wśród nich odnajdziemy na drodze naszej wędrówki kolejnego ?
    Znam te lata i zgadzam się z Tobą. U nas na nizinie było podobnie tylko lżejsze życie.

    Pozdrawiam.

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    06.2011
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    178

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    ....aha i tych wszystkich Was od szukania tych CUDÓW zapraszam do ogniska od początku sierpnia w Buku...zapytanie to Wam powiedzą gdzie płonie...

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Wojtek z Zielonki
    Na forum od
    11.2012
    Rodem z
    Zielonka
    Postów
    258

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    Cytat Zamieszczone przez bieśdziad Zobacz posta
    ....aha i tych wszystkich Was od szukania tych CUDÓW zapraszam do ogniska od początku sierpnia w Buku...zapytanie to Wam powiedzą gdzie płonie...
    Na początku sierpnia będę z moją Bożenką w Wołkowyji i chętnie skorzystamy z zaproszenia.

    Pozdrawiam.
    Wojtek z...

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    06.2011
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    178

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    Nie było mnie w tym wątku (w innych też) od miesięcy, ale widzę, że nareszcie coś normalnego można przeczytać, niezwykłego, o tym czega sam doświadczyłem równiez. Nie ma zacietwierzenia, obrażania, płaskomózgowia intelektualnego, dywagacji pseudonaukowych....te CUDA są CUDOWNIE CUDNE niech takie pozostaną, dla tych którzy je szukają....a jak widzę i znajdują. Pozdrawiam z prawie zakapiorskich klimatów pustynnych....

  10. #10

    Domyślnie Odp: Czy "zakapior" Bieszczadzki to idol?

    I ja swoje urodziny spędzam w Bieszczadzie, a przypadają w ten cudny wieczór z Perseidami . Gdzież jeszcze jest takie niebo jak w tej magicznej krainie ? Staram się corocznie być w sierpniu w okolicach Cisnej. Więc może i ja się do ogniska przytulę ? Kto wie . :)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. [Dwernik] "U Lestka" - czy warto tam wracac?
    Przez pawlem w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 27
    Ostatni post / autor: 10-09-2013, 20:29
  2. [Wetlina] Baza namiotowa w Wetlinie "za torami" - czy działa?
    Przez Czeczotka w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 04-07-2009, 15:53
  3. "Buku bieszczadzki"
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 12-11-2006, 10:00
  4. "Bieszczadzki wieczór"
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 10-10-2006, 13:02
  5. Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 30-08-2005, 16:35

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •