Deszcze listopadowe budzą wiatry (hmmmm) zimowe.Poczytałem kilka wątków (może je skomasować w jeden?) na Forum o tych zakapiorach bieszczadzkich i pytanie jakie zadał joorg zdaje się mieć odpowiedź... moją rzecz jasna, bo każdy chce być indywidualistą i ma swoją i ją obroni! Co prawda tytułowe pytanie jest bardziej zamknięte niż to z tekstu, ale co tam.Joorg już za mnie prawie odpowiedział na nie. Dodam tylko, że to co nas dopadło po transformacji ustrojowej, to ich też już zżera. Publikatory i wszelka gawiedź jednak chce ich widzieć jako tych wyzwolonych od "łańcuchów życia" jakich sami są też skuci. Wydumana ich "filozofia" to g...o prawda, ale się sprzedaje. I są idolami!!! Przecież za zdjęcie z białym niedźwiedziem na Krupówkach też trzeba płacić! Ilu przecież chce się z nimi sfotografować, zagadać, zdobyć autograf... Takim kontestowanym zakapiorem i ja się stawałem gdy przybywałem w Bieszczady. Gdy z nich wracałem byłem już "uczesany i bezpieczny", ale dla niektórych może i byłem idolem... też pewnie chcieliby poszlajać się po górach, zmoczyć, zbłocić po pas, zasolić koszulkę, sponiewierać nogi a tu nuda na działkowym hamaku.No dobra, dobra pośpiewajcie mi... :P Jesteś idolem Wielbi cię tłum Gdzie się pojawisz słychać Zdumionych głosów szum W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz


Odpowiedz z cytatem