[QUOTE=Barnaba;35885]Buba, wiadomo, że nie zawsze dobrze człowiek trafi ale czy takie łażenie nie jest najfajniejsze? Łazić tam gdzie nie można, gdzie się nie powinno, albo po prostu tam gdzie się nie wie co jest.... Jak później wspomniałaś, nie wszystkim odbija palma i można natrafić na ludzkich ludzi.....
jak wiesz to bardzo lubie lazic tam gdzie nie mozna , nie wolno i nie powinnoi zgadzam sie ze jest najfajniejsze
ale dobrze jest miec tego swiadomosc. Jak wlaze na moczarne lub takie inne to sie licze z tym ze: dostane mandat, ktos mnie opier..., spotkam niedzwiedzia ktory mnie nadgryzie czy napadna mnie psy.. zabieram wiec kase na mandat, gaz na psy i mam cicha nadzieje ze jestem niesmaczna na misia. I jest OK.. ale wkurza mnie niepomiernie gdy obieram sobie trase na mapie, ide sobie grzecznie a ktos mnie przegania, straszy i daje upusty swojej agresji..
a wogole o sprawie z sokolem napisalam tylko dlatego by ostrzec innych- zeby np. brali ze soba gaz. Gdybysmy my jego nie mieli to bysmy marnie wygladali po spotkaniu z pieskami ktore mily gospodarz wypuscil na nasz widok...
a pewnie ze lazac tam gdzie nie wie sie co jest czesciej spotyka sie ludzkich ludzi i to jest najfajniejsze.
a tak wogole to mnie ksiazka o zakapiorach bardzo sie podobala, wedlug mnie fajnie oddaje bieszczadzki koloryt ludzi skloconych ze swiatem, poszukujacych swojej drogi, czesto przekletych u startu i szamoczacych sie z zyciem w bieszczadzkiej gluszy :D


i zgadzam sie ze jest najfajniejsze
Odpowiedz z cytatem