Dziękuję za wykład. Bardzo pouczający i wiele wnoszący w naszą dyskusję.
Dziękuję za wykład. Bardzo pouczający i wiele wnoszący w naszą dyskusję.
pyton, pozdrawiam i dzięki za wykładzikkkk![]()
Pyton, wielkie dzięki, napisane z jajem , po prostu sam mniód i esencja tematu.
pozdroowka
marekm
Pytonie!
Przeczytałem wczoraj i tak mnie zamurowało, że nie wiedziałem co napisać. Nadal jestem pod wrażeniem. Dzięki za ten tekst i za ten drugi też.
Pozdrawiam
bertrand236
Całkowicie podzielam zdanie poprzedników - arcyinteresujący wykład, za co Pytonowi dzięki!
Pozdrówka - Bazyl
Jest wielu ludzi którzy mogą promować Bieszczady np O. Łotoczko, Z.Kaszuba
a tak na marginesie łatwo jest mówic o komercji jeżeli przyjeżdża sie w Bieszczady jedynie na kilka lub kilkanaście dni.
Nie rozumiem.
to sympatyczny temat choc ten "idol" to niewlasciwe okreslenie.pasuje raczej to zgielkliwej cywilizacji a nie do bieszczadu.
kiedys,a bylo to w zeszlym stuleciu ,bladym switem spotkalem na przystanku pks niejakiego janusza zubowa.dalem sie zaprosic na winko i pogadalismy sobie o powaznych sprawach jak sztuka czy istnienie cywilizacji ziemskich i pozaziemskich.pozniej odwiedzilem janusza w szczerbanowce-spartanskie tam byly warunki nie ma co...
zubow mial to charakterystyczna dla wielu bieszczadnikow ceche,niezwykla erudycja,inteligencja i wrazliwosc oraz zaawansowane zmeczenie materialu..ze tak powiem.niewielu jest absolwentow wyzszych uczelni(w polsce)ktorzy mieszkaja w czyms na ksztalt stajenki.
dzis troche zaluje,ze nie nagralem niektorych wypowiedzi wspominanego dzentelmena...
swego czasu bywalem na nieistniejacym wanka-dziale,mowa o schronisku.tam poznalem jozka polanskiego.wpadal przy okazji poszukiwan koni,ktore ciagle gdzies mu sie rozbiegaly po calych bieszczadach i jozek krazyl po gorach odwiedzajac tego i owego.ktoregos dnia zobaczylem go idacego przez smolnik..nago.innym razem tanczyl na stole z butelka gorzalki w rece,a bylo to w slynnym lokalu na rozdrozu w dwerniku.ktos odpalil nagle pile i podpilowal stol,jozek polecial na leb.
kilka lat temu poszedlem odwiedzic jozkowa samotnie pod otrytem.zastalem otwarte drzwi,wybite szyby,na podlodze poniewieraly sie pocztowki od dziewczat z calej polski..podobno ten dom splonal.
w domu marka i oli w kalnicy poznalem pana Nadopte.spokojne,lagodne spojrzenie oczu w kolorze nieba..
zadnego zakapiorstwa,skromnosc.
Zakapiorstwo w bieszczadzie zrodziło sie dawno temu, do dziś przetrwali nieliczni, nie nazywajmy więc tego tandetą bo nie powstało ono z powódek biznesowych, tandetne mogą wydawać sie zjazdy zakapiorów i robienie na tym biznesu ale też nie do końca...tandetne moga sie wydawać rzeźby Radosa, Bogusia itp...ale są one bieszczadzkie, tutejsze, ja właśnie takie kocham. Niech więc jakiś koleś zza biurka i swojego laptopa nie ocenia tego jako tandety, bo nie wiem czy starczyło by mu samozaparcia jakim wykazał się np wspomniany tu Julek.
Bieszczady to nie tylko połoniny i urokliwe miejsca...to trochę wiecej. Nie można jeździć tutaj lubiąc np tylko łyse połoninki, innych rzeczy nie trawiąc, bo to żadne zamiłowanie do tego regionu, trzeba go polubić w całości...
PS. to nie ja wybieram się tutaj na wydmy ale Ty masz dużo blizej
ROCK ON BITCH !!! :D
bieszczadzkagaleria:
www.rudak-galeria.pl
Aktualnie 3 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 3 gości)