Zakapiorstwo w bieszczadzie zrodziło sie dawno temu, do dziś przetrwali nieliczni, nie nazywajmy więc tego tandetą bo nie powstało ono z powódek biznesowych, tandetne mogą wydawać sie zjazdy zakapiorów i robienie na tym biznesu ale też nie do końca...tandetne moga sie wydawać rzeźby Radosa, Bogusia itp...ale są one bieszczadzkie, tutejsze, ja właśnie takie kocham. Niech więc jakiś koleś zza biurka i swojego laptopa nie ocenia tego jako tandety, bo nie wiem czy starczyło by mu samozaparcia jakim wykazał się np wspomniany tu Julek.
Bieszczady to nie tylko połoniny i urokliwe miejsca...to trochę wiecej. Nie można jeździć tutaj lubiąc np tylko łyse połoninki, innych rzeczy nie trawiąc, bo to żadne zamiłowanie do tego regionu, trzeba go polubić w całości...

PS. to nie ja wybieram się tutaj na wydmy ale Ty masz dużo blizej

ROCK ON BITCH !!! :D