hoho Juraj aleś pojechał... wszystko pięknie, Rousseau i Tocque***** czytałem więc mi tu nie zaimponujesz erudycją... zwłaszcza, że ma się to nijak i do wątku i do podwątku, który się tu stworzył... Odniosłem się do twej, dla mnie niezrozumiałej, apologetyzacji komunizmu/socjalizmu (jak zwał tak zwał) jako ustroju społecznego, który Twoim zdaniem, nie wyrządził wielkiej szkody (tak wynika z Twego postu) i sorrki ale twe pseudofilozoficzne wynurzenia nie wnoszą nic do tematu...
Pamiętaj, co Thoreau i Emerson mówili książkach, że są największym przyjacielem człowieka, kiedy użyć je za przewodnika a nie jako źródło gotowych myśli. Kiedy książka przestaje być dla nas natchnieniem staje się naszym wrogiem, który więzi nas w swoich ścianach...
pozdrawiam
DP


Odpowiedz z cytatem