Ktoś powiedział kiedyś,może ja,że tylko mali ludzie gardzą innymi ludźmi. Szkoda,że zdarza się to na tym forum.Pozdrawiam tych.którzy nie gardzą i nie plotą głupstw.
"Można objechać cały świat i nie widzieć niczego"
Wątek zaczął się tak:
Od dawna przymierzałem się do zadania tego pytania,... ale przyśpieszenia dostałem dopiero, jak co niektórzy dla komercji gotowi są do przenoszenie zwłok z jednego cmentarza na drugi, oczywiście bez „uzyskania „ zgody od nieboszczyka.
CZY BIESZCZADZKI ZAKAPIOR TO IDOL DO PROMOWANIA I NAŚLADOWANIA?
Ostatnio odnoszę wrażenie , że z ludzi zwanymi „ Zakapiorami” robi się symbol i bohaterów Bieszczadów.
Tak naprawdę to byli( i nadal są) ludzie zagubieni i nieporadni życiowo, którzy nie potrafili się odnależć i w większości kończyli jako alkoholicy. Na początku pili za swoje zarobione pieniądze , a po pewnym czasie liczyli (liczą) na to co ktoś im postawi za opowiadanie „bajek”. To byli i są Ludzie którym należy pomagać , a nie „żerować” na ich „chorobie”
Ps. Znam kilku tzw. ”zakapiorów „ którzy w odpowiednim momencie zreflektowali się i opamiętali się , bo jak by nie.... , to dzisiaj przenosili by ich z cmentarza na cmentarz.
Temat wydaje sie ciekawy właśnie od strony tego czy jest to dobry czy zły pomysł na promowanie Bieszczadów. Ludzie są tylko ludźmi zarówno zakapiorzy jak i tzw "zwyczajni" jak również ludzie mieszkający w Bieszczadach ,którzy nie są "zwyczajni" ani nie są zakapiorami. Postawy ludzkie też sa różne.
Mieszkam tutaj od początku lat 90-tych albo końca 80-tych i poznałem niemal wszystkich ludzi zarówno opisanych przez A.P jak i tych których pominął. Trudno wogóle zdefiniowac kto to jest zakapior bieszczadzki ,kto to jest bieszczadnik . Kto to wogóle ma oceniać i dlaczego on akurat?
Moim zdaniem sa ludzie (turyści) którzy sie podniecają zakapiorami właśnie ze względu na działania marketingowe ,są równiez tacy którzy mają wręcz odmmienne zdanie( delikatnie mówiąc) a są też tacy którym to wisi.Ostatni do grona zakapiorów dołączają zwykli popaprańcy ! tylko po to żeby w sezonie naciągnąć turystów na jedną kolejkę.
Nie oceniając nikogo powiem tylko ,że niechciałbym żeby ktos myślał o mnie czy o mojej żonie że jesteśmy zakapiorami. Obojętnie jak to słowo jest rozumiane. Zresztą jak by to brzmiało "małżeństwo zakapiorów"? Bieszczadnikiem tez nie jestem a z maszyną się nie dyskutuje;-)
a co z takimi bieszczadnikami, zakapiorami czy jak ich tam zwac, ktorzy nie dosc ze opowiadaja ciekawe bajki to jeszcze turyscie postawia kolejke i to nie jedna?? i chyba nie az tak zmarnowali zycie jesli niedosc ze maja o czym opowiadac to jeszcze moga nakarmic i napoic turyste ktoremu sie kasa skonczyla.. i czasem nawet przygarna na pare nocy pod swoj dach..
a od roznej masci "alkoholikow i popaprancow" jak to nazywacie dowiedzialam sie duzo wiecej o bieszczadach niz z ksiazek, map czy od fachowych przewodnikow.. nawet nie tylko o bieszczadach ale tez innych regionach..
a jak slysze ze zakapiorzy maja promowac bieszczady i o przenoszeniu zwlok tam i spowrotem to mi autentycznie niedobrze.. a polityka naszych obecnych czasow potrafi spaprac wszystko, nawet to co dawno temu mialo jakis urok..
Ostatnio edytowane przez buba ; 07-10-2008 o 11:40
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Nie trzeba być zakapiorem żeby głodnego nakarmić a spragnionemu dać pić. Ciekawych opowiesci też można słuchać wśród róznych ludzi jak i przygarniętym zostać na kilka nocy ..nawet jak się nie jest atrakcyjną blondynką czy też brunetką (te preferuję bardziej) . Problem jest chyba w tym ,że tak naprawdę definicja "zakapiora" jest płynna. Ja mam swój prywatny ranking i swoja prywatną definicję . Dlatego zakapior będzie zakapiorem a popapraniec, popaprańcem . Nie chodzi tu o poniżanie kogokolwiek bo ci i ci mają swoje miejsce pod wielkim dachem nieba![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)