To może te zakapiory (ci zakapiorzy...?) powinni mieć jakieś certyfikaty czy cóś? ;-) No bo jak mam wydać 50 zł a później się okaże, że to jakaś podróbka. A może utworzyć coś na kształt instytucji stwierdzającej czy dany zakapior jest "czystej krwi zakapiorem" czy nie. I wtedy taki z rodowodem mógłby pobierać więcej i dostawać medale itp.![]()



Odpowiedz z cytatem