BiesSanna... nowe cudo, wśród /już istniejących Juraju/ jesiennych Pohar, ukrywających się po paryjach Kiczerek, lubiących miłosne igraszki wodnic Sianek.
Choć z drugiej strony, jakby rozpisać drzewo genologiczne BiesSanny, to mogłoby się okazać, że to jakaś wnuczka lub prawnuczka licznego potomstwa takiej namiętnej pary, jaką tworzył bies Chrysztaty ze swą lubaszką z rodu wodnic Sianek.
Ale taka wyliczanka mogłaby byś zbyt przyziemną jak na te Bieszczadzkie istoty.
![]()


Odpowiedz z cytatem