Ja z tych co do Niego mówią proszę pana. I z tch co to wiedzą, że należy Go nakarmić. To taka tradycja, którą wyniosłam mojej z dawnej grupy, która dziś nazywa się krainą wilka.
Zauważyłam jedno. Zakapiorzy z pierwszego wydania książki mają pewne zastrzeżenia do swego Ojca Stworzyciciela Zakapioryzmu. Zakapiorzy dodani w wydaniu trzecim są dumni ze swego Stwórcy.
Ostatnio Sławek opowiada pewną historyjkę. Na parkingu w Ustrzykach Gornych zaczepia Go parkingowy: dlaczego o mnie nie mówisz ludziom. Sławek na to: nie znam pana, co mam mówić. Parkingowy z niesmakiem: jak to nie znasz, jestem zakapiorem. Jakim zapakpirem? Na to parkingowy: masz książkę Potockiego? No,mam, pierwsze wydanie. Zakapior już trochę rozeźlony: to kup se trzecie, przeczytaj i mów o mnie ludziom.