Ale nie jesteś jedyna osobą na świecie, która niektórych zna - naprawdę.
Część żeruje, część pewnie nie, normalne. Ci co bardziej obrotni to chyba jednak mają - taki wspomniany wyżej R.Sz. przecież książek za friko nie sprzedaje, zwłaszcza że ceny ma bardzo różne - zależy kto się trafi i jaki humor :) Ci, którzy nie maja takiej możliwości - nie zarabiają to oczywiste. Czasem jest możliwość a nie ma chęci lub pomyślunku - w sumie za sprzedaż wizerunku pod dowolną postacią zawsze można coś wyciągnąć. Jeżeli się robi za małpę, która oglądają turyści podjeżdżający autokarem na spotkanie z "zakapiorem" to też chyba nie za friko? Więc można - jeśli się chce, mieć coś z tego żerowania, albo się mówi turystom i innym pismakom wyp$&%$#! i nie płacze wtedy że żerują.



Odpowiedz z cytatem