Pokaż wyniki od 1 do 10 z 30

Wątek: Bieszczady z plecakiem

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Bieszczady z plecakiem

    Z tym parasolem bo bym trochę uważał........
    Raz , ze to głupio wygląda w górach........
    a Dwa, zdecydowanie wazniejsze, parasol jest z reguły metalowy i w czasie burzy może pełnic role "piorunochronu"....czyli urzadzenia ściągającego wyładowania elektryczne......co dla włąscicela parasola może nie zawsze byc miłe....no chyba że lubi mocne wrazenia......

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Bieszczady z plecakiem

    [quote=Karlik2;36062]Z tym parasolem bo bym trochę uważał........
    Raz , ze to głupio wygląda w górach........
    a Dwa, zdecydowanie wazniejsze, parasol jest z reguły metalowy i w czasie burzy może pełnic role "piorunochronu"....


    Parasol w górach jest znakomitym wyjściem. Tylko trzeba go używac z głową. Wiadomo, że jak jest burza,to się go zwija i wkłada kurtkę. I spiernicza jak najniżej...
    Ale ma wiele zalet - nie pływasz w kurtce, szczególnie przy podchodzeniu, chroni przed wiatrem, chroni także górę plecaka, deszcz nie kapie po oczach, nie płynie w rękawy. No i nie masz ryzyka, ze ci kurtka przemoknie Nie trzeba po deszczu suszyć całej tony ciuchów. Deszcz ustaje - parasol zwijasz i nie masz problemu,co zrobić z mokrą kurtką. Przydaje się także przy rozpalaniu ogniska w deszczu :) Owszem - ma i złe strony - nie da się używać przy silnym wietrze, szczególnie powyzej górnej granicy lasu, masz do używania tylko jedną rękę, jeżeli chodzisz z kijami, to nie bardzo wiadomo, co zrobić z tym, który trzyma się w ręce zajętej parasolem (użytkownicy parasoli odbyli wiele dyskusji, jak rozwiązać ten problem. Konkluzja była jedna - przydałby się ogon :)). No i ta burza. Ale jak mówiłam, trzeba z głową.
    A jeżeli miałabym zrezygnowac z komforu, jaki mi daje parasol, tylko dlatego "że głupio wygląda"... Równie dobrze mogłabym nie używać kijków trekingowych, bo "głupio wygląda". Sam spróbuj - przekonasz się. Wiele osób już do parasola przekonałam :)

    Pozxdrawki

    madziaba

  3. #3
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Bieszczady z plecakiem

    [QUOTE=dziabka1;36079]
    Cytat Zamieszczone przez Karlik2 Zobacz posta
    ... Owszem - ma i złe strony - nie da się używać przy silnym wietrze, szczególnie powyzej górnej granicy lasu,
    Tak, tak...kilka lat temu musiałem prowadzić mojego potomka po Wetlińskiej. Bidok zapomniał (!!!) do plecaka kurteczkę zapakować i musiał osłaniać się przed lecącym niemal poziomo deszczem za pomocą parasola:P Szliśmy sobie obok siebie. Ja na zawietrznej i z całej siły kontrowałem chłopaka, którego wiatr usiłował 'sfrunąć' z góry. Jednocześnie pomagałem mu okiełznać wyrywającą się bestię na 'paticzku'. Na szczęście w okolicach Rohu ustał kataklizm... ale parasol generalnie jest doskonałym wynalazkiem w górach i warto go taszczyć ze sobą. Modele męskie, czarne o dużej średnicy i głębokiej czaszy są najlepsze:D I eleganckie:)
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Bieszczady z plecakiem

    [quote=Derty;36084][quote=dziabka1;36079]

    Modele męskie, czarne o dużej średnicy i głębokiej czaszy są najlepsze:D I eleganckie:)


    Absolutnie się nie zgadzam!! Najlepsze są modele kolorowe, jak największe. Im więcej kolorów, tym przyjemniej chodzić z nimi w deszczu. Preferowana żół, pomarańcz albo czerwień. I jeszcze jedna wada parasola - ciężko przeciskać się przez krzaki. Chociaż znakomicie chroni przed uderzeniami gałazek w twarz :D

  5. #5
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Bieszczady z plecakiem

    [QUOTE=dziabka1;36085
    Absolutnie się nie zgadzam!! [/QUOTE]
    De gustibus non est disputandum ...:D

    Ale może rzeczywiście czarne są smutniawe?
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •