Długi, wpisałem ten drobiazg w swoim pierwszym poście, ale powiem szczerze że bez większego przekonania. Otóż ja już sam niewiele używam kompasu. Bywa że podczas wyprawy nie wyjmuję go wcale. Myślę że ważniejsze jest "czucie" terenu. Ale chyba zanim wyrobi się w sobie to "czucie" terenu może faktycznie lepiej mieć ten kompas pod ręką. Częściej niż z samej igły korzystałem z linijki przy kompasie, żeby obliczyć ile jeszcze drogi pozostało do celu. I właśnie ostatnio na wyprawach zacząłem nosić pod ręką samą linijkę bez kompasu przy sobie.