Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Polej >>> nie omieszkam conieco pofotografować.
michalck >>> wypożyczalnie rakiet funkcjonują w niektórych sklepach sieci Horyzonty (Katowice, Wrocław, Warszawa i chyba Gdańsk) oraz w HiMountain w Zakopanem. W Ustrzykach Dolnych coś mi się kojarzy że tez można coś wypozyczyć, ale nie jestem pewien czy to rakiety, czy kijki trekkingowe, czy skitury![]()
w kazdym horyzoncie mozna wypozyczyc rakiety (przynakmniej teoretycznie) tyle ze ceny sa dosc wysokie -
http://www.e-horyzont.pl/site/?targe...&p=223,360,362
To jest kapitalne. Kwatery nie wchodza pod uwagę ze względów finansowych ( 20 zł alboi mniej za dobę) Natomiast wchodza w rachubę puchowe spiwory za co najmniej setki albo 1000 zł, palniki, cuda, kurtki puchowe,polary i jakies kosmiczne palniki. Wszystko to w zasięgu kilku (najwyżej) godzin od najbliżego PKS. Chcesz naprawdę poczuć adrenalinę? POlecam Ural Przypolarny. 120 km od najbliższej stacji, zero wsi, zero komunikacji
ural to moje marzenie :D skad wiedziales???? choc napewno nie zima- spiwora z 10kg puchu bym nie zmiescila do plecaka![]()
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
http://www.flickr.com/photos/bison86/
http://picasaweb.google.com/Bison86
Po drogach wedrować, zrobić co tylko sie da aż sie dopełni czas...
czemu zezłościł? Bo zupełnie nie rozumiem argumentu,że kwatery ze wzgledow finansowych nie wchodza w grę. gdy tymczasem wiadomo,zeby zimą spać w górach( i oczywiście nie zamarznąc na kość) trzeba sprzetu, ktory kosztuje niemało.Dobry( nie jakiś chiński namiot, porządny śpiwor, buty-nie supermarketu, kuchenka,itd,itp -wiadomo, o co chodzi). Tylko. albo, aż tyle. Kwatery mozna trafic za kilkanaście zlotych. Wiem oczywiście,ze to nie to samo. ale spanie w namiocie w Biesach zimą (porządną-nie teraz) kosztuje dużo, dużo, drożej. Przepraszam osoby, ktore poczuły sie urazone.
Jacku K. to nie muszą być wcale niepoprawne marzenia o wycieczkach bez kasy - patrz założyciel wątku. Mam podobne przekonania jak twoje, że zimowy biwak jest wielokrotnie droższy niż nie tylko kwatera, ale nawet niezły hotel. Dobry sprzęt kosztuje i nie ma tutaj gadania.
Są jednak jeszcze zapaleńcy (albo zwyczajni wariaci – jak kto tam woli) gotowi kupić super sprzęt górski, bez skrupułów pójść do super knajpki, kupić jakąś dziwną rzeźbę, a potem ... jechać autostopem, spać pod namiotem, albo i bez niego, bo uznali że limit kasy został przejedzony (lub częściej przepity), albo że zwyczajnie tak będzie przyjemniej i bardziej dziko. Znając takich ludzi niczemu już się nie dziwię. Podziwiam za to fantazję i totalny luz, a coraz częściej zaczynam nawet tego luzu zazdrościć...
Yeti zanoś tylko modły o sensowną pogodę!!!
Powodzenia i do zobaczenie na sylwestrowych połoninach.
Jarek
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki