AKTUALNOŚCI
18 lutego 2007 - 16:15
Bieszczady > 9 godzin szukano turystów
Niemal całą noc goprowcy szukali zaginionych w górach czterech turystów. Odnaleźli ich wyczerpanych i przemarzniętych po prawie 9-godzinnej akcji.
Turyści wyszli 16 lutego z Tarnawy Niżnej w kierunku Grandysowej Czuby (1026 m).
Poinformowali o tym szefostwo schroniska, w którym spali. Spokojnie doszli na szczyt, jednak w drodze powrotnej jeden z mężczyzn odłączył się od pozostałych i zszedł na drogę w pobliżu Mucznego.
Reszta grupy szybko straciła orientację – tego dnia w górach wiał silny wiatr, padał śnieg, a widoczność utrudniała gęsta mgła.
Kiedy mężczyźni uznali, że sami nie zdołają wrócić do schroniska, powiadomili przez telefon komórkowy GOPR.
– Do akcji wyruszyliśmy tuż po zgłoszeniu, o 18.15 – mówi Kamil Krechlik, ratownik dyżurny GOPR w Sanoku. – Poszukiwania były bardzo utrudnione, ponieważ turyści nie mogli dokładnie określić, w jakim rejonie się znajdują.
Dopiero o 3 nad ranem goprowcy i strażnicy graniczni odnaleźli zmarzniętych i wyczerpanych turystów. Nie mieli przy sobie ani zapasowej ciepłej odzieży, ani gorącej herbaty, ani nawet zapałek, by spróbować rozpalić ognisko.
– Byli fatalnie przygotowani do wędrówki w zimowych warunkach – podsumowuje Kamil Krechlik.
KP
Zakładki