hej hej

widzę, że dyskusja się rozgrzała
co do sprawy odczuwania zimna zgadzam się, że jest to całkowicie indywidualna sprawa. ja sobie z tym radzę dośc dobrze -- 3, 4 razy w tygodniu kąpię się w jeziorze i z utęsknieniem czekam na przeręble )

lecz niestety niewiasta, z która chodzić będziemy zdecydowanie do zimnolubnych nie należy. póki co musimy wypróować z nia nocleg w warunkach obecnych powoli schodząc w niższe temperatury.

jutro będę dzwonił po schroniskach i dowiem się jak co wygląda