Wracałem dzisiaj rano z UG makabra raz że odśnieżałem parking w Zajeżdzie to jeszcze Leszek sypał popiołem pod koła a i tak musiałem czekać na pług bo tylko zaraz za pługiem dało się jechać.Póżniej pojechałem do Maniowa od strony Zagórza a tam breja i ślisko oj dał mnie w kość ten wypad w Bieszczady.
Pewnie za parę dni bym chciał powtórki