dzięki za odpowiedź.. choć ciekawy to temat - bo jakby nie było to jest to męczenie zwierzęt (bo co to znaczy "natychmiast się pojawia" przy pułapce) i być może inne bardziej "cywilizowane formy" nauki były lepesze...

ja się pośmiałem z ciągnika dzielnie osłaniającego "naukowców" przed niedźwiedzią mamą
I mam nadzieję że niedźwiadek co najwyżej dostanie "karnego żółwika" od super-niani.. i całą przygodę potraktuje wraz z mamą jako naukę.
pzdr.