Pokaż wyniki od 1 do 10 z 95

Wątek: Horror w Bieszczadzie

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Horror w Bieszczadzie

    W Bieszczadach nie zaatakował mnie ani jeden kleszcz. W Górach Sanocko-Turczańskich tak, kilka razy jak chaszczowałam. Najwięcej na Kozińcu. Zbieraliśmy nawzajem z siebie kleszcze. Wędrowałam jako pierwsza więc nazbieralam sporo 17, w tym jeden niezauwazony przeze mnie wbił mi się nad kostką.

    Z hucpamacabr warto wymienić jeszcze żmije. Praktycznie codziennie spotykam je na szlaku. Nawet na Połoninie Wetlińskiej. Wczoraj tak sprytnie ukryła się w trawie na szlaku pod Osadzkim, że przeszliśmy nad nią w kilkoro. Dopiero po chwili rozległ się krzyk przerażonej dziewczyny. Żmija nawet nie zasyczała, tylko spokojnie wyczuwając drgania podłoża popełzła w borówczyska. (Żmije nie mają słuchu, reagują na drgania podłoża. Wystarczy potupać aby je przepłoszyć. Nie można tworzyć okręgu, gad musi mieć miejsce do ucieczki). Na ścieżce Tarnawa-Dźwiniacz spotkaliśmy kilkanaście pięknie wybarwionych źmij, zaskrońce i padalce. Nie jestem tego pewna ale mogliśmy widzieć gadożera. Jakiś drapieżny ptak trzymał w dziobie gada. Na pewno nie był to orlik krzykliwy. Mogliśmy porównać. Orlika widzieliśmy po chwili siedzacego na swoim ulubionym miejscu.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 19-06-2007 o 05:55

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2007
    Rodem z
    Ostatnie zachodnie miasto na wschodzie
    Postów
    62

    Domyślnie Odp: Horror w Bieszczadzie

    Najwięcej na Kozińcu. Zbieraliśmy nawzajem z siebie kleszcze. Wędrowałam jako pierwsza więc nazbieralam sporo 17, w tym jeden niezauwazony przeze mnie wbił mi się nad kostką.

    To znaczy ze po wedrowce nalezy sie oddac do przegladu towarzyszowi/towarzyszce wedrowki ? :)
    Pozdrawiam
    TH

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Horror w Bieszczadzie

    Cytat Zamieszczone przez thaiski Zobacz posta
    Najwięcej na Kozińcu. Zbieraliśmy nawzajem z siebie kleszcze. Wędrowałam jako pierwsza więc nazbieralam sporo 17, w tym jeden niezauwazony przeze mnie wbił mi się nad kostką.

    To znaczy ze po wedrowce nalezy sie oddac do przegladu towarzyszowi/towarzyszce wedrowki ? :)
    Pozdrawiam
    TH
    Tak. Każdorazowo jak oprowadzam dzieciaki to proszę aby posprawdzały czy nie mają na sobie kleszczy. Sama także poddaję się oglądowi. Nie jestem w stanie sama zobaczyć czy to przesympatyczne żyjątko nie usadawia się na moim karku.
    Ostatnio usłyszałam od grupy myśliwych, że kleszcze reagują na nasycone, jaskrawe kolory. Być może także dlatego mam pewne poblemy z tymi żyjątkami.

  4. #4
    Bolek12
    Guest

    Domyślnie Odp: Horror w Bieszczadzie

    Kleszcze reagują na temperaturę, potrafią z kilku metrów zlokalizować żywy obiekt i spadają na niego.
    Największe prawdopodobieństwo złapania kleszcza jest gdy się dłużej stoi pod drzewem liściastym.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Mój Bieszczadzie!
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 29-01-2012, 14:56
  2. Ech,Bieszczadzie!
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 31-07-2009, 14:04
  3. Żarcie w Bieszczadzie - co polecacie?
    Przez Góral w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 34
    Ostatni post / autor: 01-09-2008, 20:56
  4. 36 godzin w Bieszczadzie...
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 05-10-2005, 20:45
  5. 13 godzin w Bieszczadzie.
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 05-09-2005, 11:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •