Tylko w Bieszczadzie są takie pioruny...
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...OSCI/615271750
25 czerwca 2008 - 15:00

Bieszczady > Piorun zabił trzy krowy
Trzy krowy padły martwe od uderzenia pioruna na pastwisku w Polanie.


– Usłyszałem potężny grzmot, ale nigdy bym nie przypuszczał, że zabije mi bydło – mówi Stanisław Łysyganicz.

Ciemne chmury napłynęły nad Polanę około 15. Po chwili rozpętała się burza. Błyskawice co chwilę rozjaśniały niebo, a sekundy później waliły pioruny. Jeden uderzył w krowy Łysyganicza.

Gospodarz zobaczył martwe zwierzęta trzy godziny później, gdy poszedł na pole, by zapędzić je do obory.


- Dobrze, że pozostałe pięć krów się uratowało – wzdycha pan Stanisław. –Musiały być w innym miejscu. Gdyby wszystkie stały razem, chyba nie zostałaby mi ani jedna sztuka.

KP